Czytasz: Kobiety to docenią i poczują się jak w domu

Kobiety to docenią i poczują się jak w domu

W Bytomiu otwarto Śląskie Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu

W czwartek w Bytomiu otwarto Śląskie Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu, działa one na bazie Oddziału Klinicznego Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej oraz Oddziału Noworodków Szpitala Specjalistycznego Nr 2. To jedyny ośrodek w Polsce, w którym przeprowadzane są operacje na płodzie jeszcze w łonie matki.

W komfortowych warunkach

Nowe centrum jest jeszcze puste, choć od sierpnia działają tu już nowoczesne sale operacyjne. Do tygodnia jednak tutejsze oddziały wypełnią się pacjentami. Kobiety z pewnością docenią sobie tu komfortowe warunki i domową atmosferę, bo o wybitnych zdolnościach tutejszych leakrzy przekonały się już dawno. Już 11 lat temu prof. Anita Olejek wraz z chirurgiem dziecięcym prof. Januszem Bohosiewiczem i zespołem lekarzy oddziału Klinicznego Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej wykonali pierwszą w Polsce operację na płodzie w łonie matki, polegającą na usunięciu przepukliny oponowo-rdzeniowej u jeszcze nienarodzonego dziecka.

- Dotychczas wykonaliśmy 95 takich operacji. Żaden inny ośrodek w Europie nie ma takiego doświadczenia. Uzyskujemy dobre wyniki terapeutyczne. Chcemy rozwinąć terapię płodu jeszcze bardziej – mówi prof. Olejek, kierownik Śląskiego Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu.

Na uroczystym otwarciu centrum obcena była w czwartek m.in. pani Agata z Płocka, mama 3-letniego Jasia, który przeszedł w Bytomiu operację w łonie mamy w 26. tygodniu ciąży. Chłopiec porusza się na własnych nóżkach, przy pomocy kul. - Spędziliśmy tu 4 miesiące w spartańskich wtedy warunkach, ale Jaś bardzo dobrze się rozwija i dobrze rokuje – mówi pani Agata.

Bytomskie oddziały ciągle się rozwijają.

- Poszerzamy jeszcze bardziej działaność oddziału Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka. Bdziemy mogli przyjmować do porodu jeszcze więcej pacjentek z patologią ciąży z województwa śląskiego i województw ościennych, co z pewnością przyczyni się do obiżenia wskaźników umieralności noworodków – mówi Olejek.

Bytom to jedno z pięciu oddziałów w naszym województwie, który posiada nawyższy stopień referencyjności. To oznacza, że dzieci po urodzeniu nie muszą być transportowane do oddziału reanimacyjnego, tylko uzyskują pomoc tam, gdzie się urodziły. Takiej pomocy udzielają jeszcze oddziały w Ligocie, Rudzie Śląskiej, Bielsku-Białej i w Częstochowie, ale ten bytomski jest szczególny.

Mama może dużo

- Noworodek nie wyjeżdża stąd, jest cały czas przy nim mama. To szalenie ważne, bo w każdej godzine mama może podejść do dziecka, może go kangurować, dotykać, czytać bajki, co więcej, może go karmić swoim pokarmem – mówi dr Klaudiusz Bober, zastępca ordynatora Oddziału Noworodków w tutejszym szpitalu.

- Włożyliśmy serce w to, żeby wszystko wyglądało tu tak, jak sami chcielibyśmy być goszczeni w szpitalu. Mam nadzieję, że te warunki przełożą się na komfort psychiczny pacjentek, które będą się tu czuły spokojnie, bezpiecznie, pewnie – mówi dyrektor szpitala Kornelia Cieśla.

Liczące pięć kondygnacji Śląskie Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu powstało w miejscu starego Bloku 5 A. Zostało połączone łącznikiem z Blokiem 5 i 6. Na bloku porodowym powstało pięć sal porodowych, w budynku znajduje się także sala cesarskich cięć, dwie sale przedporodowe i szpitalna izba przyjęć z dobudowanym podjazdem dla karetek. Do dyspozycji pacjentek przekazano 12 sal dwuosobowych i 1 salę jednoosobową z wydzielonymi łazienkami. Wszystkie pokoje są kolorowe i zaprojektowane w taki sposób, aby kojarzyły się z domowym wnętrzem. Są fotele z masażem łagodzącym ból porodowy i fotele do kangurowania dziecka po porodzie.

Nowoczesny system dezynfekcji został zakupiony za 300 tys. zł. Po zakończonym zabiegu sala jest zamykana i dezynfekowana za pomocą gazów w celu stworzenia jak najbardziej sterylnych i bezpiecznych warunków. Utrzymanie higieny ułatwiają też podłogi wykonane z antystatycznej żywicy.

Koszt inwestycji to ok. 23 mln zł.

Czytaj więcej