Czytasz: Związkowcy przerwali obrady Rady Nadzorczej w JSW [AKTUALIZACJA]

Związkowcy przerwali obrady Rady Nadzorczej w JSW [AKTUALIZACJA]

Związkowcy manifestują w Jastrzębiu. Stoją murem za prezesem Danielem Ozonem.

Aktualizacja godz. 16:15

Obrady Rady Nadzorczej przerwano. Rada odwołała dwóch wiceprezesów JSW: Jolantę Gruszkę i wiceprezesa Artura Dyczkę. Na wieść o tej decyzji związkowcy wtargnęli do sali, gdzie trwały obrady i żądali wyjaśnień. Do głosowania nad odwołaniem prezesa JSW Daniela Ozona nie doszło.

Ostatecznie po godzinie 16 szefowa Rady Nadzorczej Halina Bąk w asyście policji opuściła siedzibę spółki. Większość związkowców także opuściła już budynek.

 

Wcześniej pisaliśmy:
W siedzibie Jastrzębskiej Spółki Węglowe trwa posiedzenie Rady Nadzorczej. Jednym z punktów miało być odwołanie prezesa Daniela Ozona. Przed siedzibą manifestowali związkowcy. Wtargnęli do siedziby spółki blokując wszystkie wyjścia. Murem stoją za szefem JSW, który stał się niewygodny dla obecnej władzy. Związki ogłosiły akcję protestacyjną, sprzeciwiając się, jak przekonują, „destabilizacji” firmy wobec spodziewanych zmian w jej zarządzie oraz – docelowo – „wyprowadzeniu” wypracowanych przez nią środków na inne inwestycje rządowe. Nieoficjalnie mówi się, że prezes Ozon nie ulega naciskom ze strony Rady Nadzorczej. Sprzeciwił się odkupieniu pakietu akcji Polimeksu-Mostostal. Teraz miał powiedzieć „nie” finansowaniu Elektrowni Ostrołęka. W środę rezygnację Robert Ostrowski, jeden z członków zarządu JSW. Odpowiadał za finanse Spółki. W czasie obrad rady nadzorczej odwołano ze stanowisk dwójkę wiceprezesów. Związkowcy rządzają cofnięcia decyzji o zwolnieniu wiceprezesów.

Protest przed siedzibą spółki zapowiedział wczoraj Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jak wskazał Sławomir Kozłowski, Jastrzębska Spółka Węglowa ma znaczne potrzeby inwestycyjne, na które w pierwszej kolejności powinny być kierowane pieniądze wypracowane przez spółkę. Wśród nich wyliczył m.in. rozpoczęty już proces przygotowań do budowy nowej kopalni Bzie-Dębina oraz zaplanowane lub już realizowane inwestycje w kopalniach Budryk i Knurów-Szczygłowice. Kozłowski podkreślił, że naciski na JSW dotyczące doinwestowania budowy nowego bloku energetycznego Elektrowni Ostrołęka nie jest pierwszym tego typu działaniem podejmowanym wobec spółki przez resort energii.

- Najpierw JSW miała przeznaczyć pieniądze na zakup koksowni Victoria. Potem były naciski na zakup pakietu akcji Polimeksu-Mostostalu. Teraz nasza spółka ma dać 1,5 mld zł na Ostrołękę. Zarząd JSW z prezesem Ozonem na czele się na to nie zgodził i to jest w naszej ocenie jedyna przyczyna, dla której prezes ma zostać odwołany – zaznaczył Kozłowski.

Dodał, że jeżeli 10 stycznia dojdzie do zmiany na stanowisku prezesa JSW, miejsce Daniela Ozona najprawdopodobniej zajmie osoba, której głównym zadaniem będzie przeprowadzenie procesu doinwestowania Elektrowni Ostrołęka ze środków JSW. 

Nieoficjalnie mówi się, że akcja związkowców przyniosła zamierzony efekt. Daniel Ozon ma pozostać na stanowisku. Związkowcy czekają na potwierdzenie, czy posiedzenie przebiegnie zgodnie z tym scenariuszem.

Czytaj więcej