Relacja

Zima zaatakowała. I jak zwykle zaskoczyła

Gruba warstwa śniegu nie tylko na aucie, ale przede wszystkim na drogach, od wczesnego poranka utrudnia życie mieszkańców województwa śląskiego.

Stało się. Zima w końcu do nas przyszła. Ci, którzy przed 6 rano musieli jechać do pracy, z auta zgarnąć musieli nawet kilkunastucentymetrową warstwę śniegu. Ciężkiego, bo słupek rtęci lekko przekraczał wartość zerową, dlatego biały puch leciał z nieba razem z deszczem.

Zaspy w mieście

Z tym można było sobie jednak poradzić, gorzej było rano na drogach. - Zima znów, jak co roku, drogowców zaskoczyła. Czemu mnie to nie dziwi? - pytała z wyczuwalną ironią w głosie pani Anna, mieszkanka Dąbrowy Górniczej. Miasto było bowiem całkiem zasypane. - Widziałam jeden pług, ale co to jest, przy tak intensywnych opadach – zaznaczała dąbrowianka.

fot. : zdjęcia przesłane przez naszych czytelników, Facebook Silesion

Na autostradach dają radę, na krajówkach gorzej

Lepiej było na głównych drogach. - Na autostradzie A1 spotkałem się z trzema pługopiaskarkami - mówił pan Kuba, mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. Gorzej było na DK 86, gdzie drogowców przed godz. 6 widać nie było.

Kierowcy nie radzą sobie z górką

Śliskie drogi, letnie jeszcze opony i brak ostrożności spowodował, że poranek obfitował w kolizje. - Od godz. 5 do 6:30 odnotowaliśmy ich już aż 20. Na szczęście wszystkie niegroźne, niepowodujące utrudnień w ruchu – mówił oficer dyżurny centrum zarządzania ruchem śląskiej policji. Dodawał, że blokuje się za to na DK 1 w Podwarpiu niedaleko Siewierza. - Jest tutaj górka, z którą nie radzą sobie kierowcy – tłumaczył. 

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle