Czytasz: Zima w górach jest piękna. Idziemy na szlak!

Zima w górach jest piękna. Idziemy na szlak!

Zimą w góry? Dlaczego nie! Polecamy jednodniowy wypad w Beskid Mały.

Zima nie kojarzy się z podróżowaniem. Za oknem zimno i szybko robi się ciemno. Siadamy pod kocem i przed telewizorem, z kubkiem gorącej herbaty. Wycieczki zostawiamy na wiosnę. Czyżby?

Zima, zwłaszcza w górach, może być naprawdę piękna. Warto się zmobilizować, wstać wcześnie i ruszyć w nasze Beskidy.

Hrobaczą Łąkę (822 m n.p.m.) polecamy tym, którzy nie mają doświadczenia w wędrowaniu zimą, nie mają sprzętu, a chcieliby zrobić sobie łatwą i przyjemną trasę w grudniu.

Trzeba dostać się do Porąbki, którą od Katowic dzieli 65 km.

Opcja dla zmotoryzowanych. Startujemy czerwonym szlakiem z zapory w Porąbce. Po dwóch godzinach docieramy na Hrobaczą Łąkę. Ze szczytu widać panoramę Beskidu Małego (Żar ze sztucznym zbiornikiem elektrowni szczytowo-pompowej, Kiczerę, Kocierz, Jaworzynę, cały masyw Czupla) i szczyty Beskidu Śląskiego (Skrzyczne, Klimczok, Magura). Przy dobrej przejrzystości powietrza widoczna jest Babia Góra oraz Tatry (głównie Tatry Zachodnie).

Schodzimy żółtym szlakiem. Wycieczka zajmie nam 3,5 h i 10 km.

Opcja dla niezmotoryzowanych. Dojeżdżamy porannym pociągiem do Bielska-Białej. O godz. 8:40 odjeżdża autobus, który dowiezie nas do Porąbki. Ruszamy czerwonym szlakiem na Hrobaczą Łąkę. Dalej, czerwonym szlakiem, idziemy w stronę Przełęczy u Panienki. Mijamy Przełęcz między Gaikami i Groniczkami. Docieramy do bielskiej Straconki, skąd podmiejskie autobusy zabiorą nad do centrum Bielska.

To opcja na cztery godziny i prawie 12 km. Resztę dnia możemy spędzić w urokliwym Bielsku, zwiedzić zamek Sułkowskich lub wybrać się na spektakl do Teatru Polskiego.

Czytaj więcej