Czytasz: Wielki sukces śląskiej policji. Zatrzymali „mundurowych”

Wielki sukces śląskiej policji. Zatrzymali „mundurowych”

Sześć osób podszywających się pod policjantów wpadło w ręce tych prawdziwych. Metodą „na policjanta” wyłudzili ponad 280 tys zł.

Pięciu z sześciu zatrzymanych to członkowie jednej rodziny z Warszawy, notowani w przeszłości za oszustwa na tzw. wnuczka. Zatrzymanie było efektem wspólnej, ponadrocznej policyjnej współpracy. Sprawcom zarzuca się, że od lipca 2016 do lutego 2017 roku, na terenie województwa śląskiego oraz innych miejscowościach w całym kraju, dopuścili się szeregu oszustw przy wykorzystaniu tzw. „metody na policjanta”.

Pieniądze w banku były... zagrożone

- Wszyscy usłyszeli już zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, natomiast dwie osoby dodatkowo zarzut „prania brudnych pieniędzy” - mówi oficer dyżurny śląskiej policji. Dodaje, że szef szajki odpowie także za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Jak działali oszuści? Fałszywi „funkcjonariusze” informowali telefonicznie swoje ofiary, że pieniądze, które trzymają na swoim koncie w banku są zagrożone. - W związku z czym należy je wypłacić i pozostawić we wskazanym miejscu – zaznacza dyżurny.

W ten sposób zatrzymani mieli wyłudzić od poszkodowanych ponad 280 tys. zł.

Dwa luksusowe auta, drogie zegarki

Policjanci zatrzymali także 48-letniego mieszkańca Warszawy, który - jak się okazało - był poszukiwany do odbycia kary 4,5 roku więzienia. Mężczyzna odbywa już karę w areszcie.

W trakcie przeszukania mieszkań podejrzanych, na poczet przyszłych kar śledczy zabezpieczyli dwa luksusowe samochody, trzy markowe zegarki oraz prawie 2 tys. euro. Łączna wartość zabezpieczonego mienia wyniosła przynajmniej 220 tys. zł.

Sąd, na wniosek śledczych i nadzorującej sprawę Prokuratury Okręgowej w Katowicach, zastosował wobec zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. - Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są dalsze zatrzymania – przyznają śląscy śledczy.

Czytaj więcej