News

Urodziła w toalecie martwe dziecko?

Sprawa 21-latki, która urodziła w kłobuckim toi-toiu staje się coraz bardziej tajemnicza. Czy kobieta była matką dziecka?

W nocy z 29 na 30 lipca, 21-latka urodziła w przenośnej toalecie w Kłobucku.

Wstępne wyniki zwłok mówią, że dziecko urodziło się martwe.

Badanie zrobili specjaliści ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych oraz wyniki testów genetycznych ostatecznie potwierdzą, czy 21-latka jest matką dziecka. Jeśli pozwoli na to stan zdrowia, kobieta będzie jeszcze przesłuchana.

Wstępna hipoteza zakładająca dzieciobójstwo może okazać się nieprawdziwa. Za takie przewinienie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Źle się czuła i miała krwotok

Przypomnijmy. Kłobucka policja potwierdziła znalezisko w toi-toiu nad zalewem na Zakrzewie. Według ustaleń śledczych, matka dziecka, mieszkanka powiatu pajęczańskiego, zgłosiła się do szpitala w Radomsku. Źle się czuła i miała krwotok z dróg rodnych. Tam lekarze odkryli, że 21-latka kilka godzin wcześniej urodziła dziecko. Chłopak dziewczyny potwierdził przypuszczenia lekarzy. To on skierował policję do przenośnej toalety w Kłobucku. Kobieta nie przyznaje się do winy, twierdzi, że nigdy nie była w ciąży.

Policja ustala, co się wydarzyło nad kłobuckim zalewem. Sprawą zajęła się prokuratura, która wszczęła śledztwo ws. przestępstwa dzieciobójstwa, czyli pozbawienia życia dziecka przez matkę w okresie porodu.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie