Czytasz: Tutaj zjesz naprawdę dobrą pizzę [TOP 7]

Tutaj zjesz naprawdę dobrą pizzę [TOP 7]

Polecamy najlepsze katowickie miejscówki, w których zjemy prawdziwie włoską pizzę.

Polacy pokochali włoską pizzę. Ale do tej miłości potrzebowaliśmy dojrzeć. Pierwsze wizyty we włoskich pizzeriach zawsze kończyły się pytaniem o keczup, sztućce i o to, gdzie kupuje się spody do tego południowego przysmaku. Dziś wiemy już, że ciasto musi być drożdżowe i bardzo cienkie, sos prawdziwie pomidorowy, a serem mozzarella z włoskiej Kampanii. Dziś, codziennie na świecie sprzedaje się ok. 13 milionów pudełek pizzy. Prawie połowa Amerykanów je pizzę przynajmniej raz w tygodniu. Polacy równie często wybierają się w weekend ze znajomymi na pizzę. Oprócz klasycznej Margherity wybierają ten przysmak z salami, ananasem czy tuńczykiem.

Gdzie w Katowicach zjemy najlepszą pizzę? Wybieramy kilka ulubionych miejsc, ale nie wyczerpujemy tematu. Napiszcie w komentarzach, co dodalibyście do tej listy!

Len Arte

Ten lokal tchnął włoskiego ducha w główny katowicki deptak. Kiedy Mariacka dopiero raczkowała, Monika Lenart otworzyła tu pizzerię z prawdziwego zdarzenia.

W czym tkwi sekret Len Arte? Tylko włoskie składniki i piec opalany drewnem, a do tego wystrój ala południowa knajpka. No i słynny już napis, który sześć lat temu pojawił się na ścianie lokalu:

"Żądaj oryginalnej włoskiej pizzy. Nie pytaj o ketchup, sos czosnkowy, ser gouda, pizzę pół na pół i własną kompozycję". To była prawdziwa rewolucja. Dziś pizzeria jest większa niż kiedy powstała. Możemy też zjeść na zewnątrz, w cieniu eleganckiej markizy. W menu pizze, makarony, desery i włoskie wina podawane w szklaneczkach.

Bar A boo

Tuż przy kościele Mariackim znajduje się pizzeria, do której chętnie zaglądają katowiczanie. Zjemy tu wypiek ze szpinakiem i orzechami włoskimi, z boczkiem, porem i sosem śmietanowym oraz z tuńczykiem i kaparami. W menu także marynowany łosoś, mule w sosie winnym, makarony i sałatki. Dostaniemy też śniadania – jajecznicę, omlet i burger z jajkiem sadzonym.

Pizza z pieca

Lokal otworzył się niedawno przy ul. Mielęckiego. W weekendowe wieczory trudno tu o wolny stolik. Pizza jest klasycznie włoska, pieczona w piecu opalanym drewnem, a produkty przyjeżdżają do nas z Włoch. Czeskie jest za to piwo, które pochodzi z rodzinnego browaru Bernard.

Bistro Prodiż

Kiedyś wypalano tu porcelanę Giesche, potem Bogucice. Dziś Porcelana Śląska zajmuje niewielki procent obszernego kompleksu fabryki. Osiedliły się tam firmy, jest fryzjer, a także butik z modą. Działa też bistro, w którym zjemy śniadanie, obiad, deser i kolację. Przed wejściem stoi wysoki na 43 metry piec, w którym wypala się pizzę. I jak twierdzą właściciele – to najwyższy piec do wypieku w Europie. Ale przysmak z Italii zjemy tylko w sezonie letnim.

Cafe Byfyj

W tej stylowej kawiarni z Nikiszowca zjemy naprawdę dobrą pizzę na cienkim cieście. Miejsce swoim wystrojem nawiązuje do dawnej, śląskiej kuchni. Dostaniemy tu roladę z kluskami, desery i ciasta, które wypiekane są obok – w piekarni Michalski. Pizza jest smaczna i można ją zjeść w bistro, albo na zewnątrz, z widokiem na nikiszowieckie familoki.

Kato PizzaTruck

Z daleka od zgiełku głównego katowickiego deptaka, na miejscu bistro Oberżyny i kawiarni Magdalenka przy ul. Żwirki i Wigury, powstała pizzeria. A właściwie zaparkowała na stałe. Bo Adam Jaruga, właściciel Kato PizzaTruck, na co dzień jeździ samochodem wyposażonym w piec do pizzy. Piec do wypieku zrobił ojciec Adama, który jest zdunem. Opala się go drewnem brzozowym. W ofercie lokalu znalazły się pizze, od tej najbardziej klasycznej czyli Margherity po Cztery Sery, Salami czy Pieczarę. Hitem knajpy jest La Kreweta – pizza z marynowanymi krewetkami, czarnymi oliwkami, rukolą i cytryną.

Novo / Sezonovo

To dwa projekty Przemka Błaszczyka, szefa kuchni i finalisty programu „Top Chef". Novo to rozwinięcie letniego projektu kontenerowego Sezonovo, który działa w Dolinie Trzech Stawów. Przemek Błaszczyk z ekipą serwują tam pizzę z wielkiego pieca opalanego drewnem. Można odpocząć w sadzie, w cieniu wiśni i jabłoni, wypić prosecco i zjeść, nie tylko pizzę. Całoroczny projekt działa przy ul. Warszawskiej.

Czytaj więcej