Czytasz: Taksówkarze walczą z Uberem

Taksówkarze walczą z Uberem

Śląscy taksówkarze nie dają za wygraną. Cały czas sprzeciwiają się konkurencyjnej firmie. Tym razem postanowili zorganizować prowokację. Interweniowała policja.

We wtorek 23 maja kilku taksówkarzy postanowiło zamówić klika uberowych przejazdów. Wskazali jeden punkt odbioru - Cmentarz Komunalny przy ul. Murckowskiej. Prowokacja miała sprawdzić legalność pracy kierowców Ubera. O wszystkim dowiadujemy się z Facebooka (grupa Taryfa24), gdzie taksówkarze opisali całą sytuację.

-  Aktywiści Samorządnego Związku Zawodowego Taksówkarzy RP Region Śląski przeprowadzili w Katowicach udaną prowokację, mającą na celu zweryfikowanie rzekomej legalności kierowców Ubera! Innymi słowy, znów zamówiono uberprzejazdy, które tradycyjnie zakończyły się kontrolą Inspekcji Transportu Drogowego – informują taksówkarze.

Inspektorzy przesłuchali świadków i sporządzili protokoły wobec osób, które prowadziły pojazdy bez licencji. Dodatkowo samochody nie spełniały wymogów z ustawy. - Wobec zatrzymanych uberowców wszczęto sześć postępowań administracyjnych, zagrożenie karą to co najmniej 8 000 zł - komentują śląscy taksówkarze. - Wszyscy zatrzymani zgodnie twierdzili, że Uber pokryje za nich nałożoną karę - czytamy w relacji.

Na miejscu, w czasie prowokacji, pojawiła się również „uberbojówka”. To bardzo zdenerwowało jedną panią z Ubera. Podniosła ona bluzkę do góry i krzyczała ,,Rób, no rób!" (zdjęcia - przyp. red). W trakcie całego wydarzenia interweniowała policja.

- Należy dodać, że praktycznie każdy z wykonanych przez związkowców wczorajszych przejazdów Uberem był sporo droższy niż przejazd licencjonowaną taksówką na tym samym dystansie! Rekordzista za przejazd 900 metrów policzył 19 zł – wspominają taksówkarze.

Źródło: www.facebook.com/Taryfa24

Czytaj więcej