Video

Tak zatrzymano szefa bandy z Rimini [wideo]

00:29

Kongijczyk, który z bandą napadł na Polaków w Rimini przebywał we Włoszech z powodów humanitarnych - donosi włoska agencja ANSA.

Szef bandy z Rimini, 20-letni Kongijczyk Guerlin Butungu, aresztowany w niedzielę pod zarzutem napaści na polskich turystów oraz gwałtu i przesłuchany przez prokuraturę, nie okazuje żadnej skruchy – poinformowali śledczy, cytowani przez włoską telewizję RAI.

Kongijczyk uważany za szefa gangu, który napadł na polskich turystów w Rimini został aresztowany pod zarzutem gwałtu i pobicia. Zatrzymano go w pociągu jadącym z Pesaro do Mediolanu. Na dworcu w Rimini. Jak ustalono, przebywał we Włoszech legalnie. Otrzymał prawo pobytu z powodów humanitarnych po tym, gdy w 2015 roku przypłynął z Afryki na Lampedusę. Złożył też wniosek o azyl. Przebywał w ośrodku dla azylantów i uchodźców, który opuścił około dwóch miesięcy temu - podała Ansa. 

Czytaj także: szefa bandy z Rimini zatrzymały włoskie policjantki

Guerlin Butungu, bo tak nazywa się szef gangu z Rimini ma prawo pobytu we Włoszech ważne do 2018 roku - wyjaśniła agencja. Tylko on jest pełnoletni wśród czterech sprawców napadu i jedyny, którego tożsamość ujawniono.

W sobotę do aresztu trafiło też trzech pozostałych sprawców brutalnej napaści na młodych Polaków i transseksualistę z Peru. Trzej zatrzymani sprawcy to bracia Marokańczycy i Nigeryjczyk w wieku od 15 do 17 lat. Umieszczeni zostali w zakładzie karnym dla nieletnich w Bolonii. Prokurator z trybunału dla nieletnich Silvia Marzocchi, która podjęła decyzję o skierowaniu ich do tej placówki, określiła ich jako wyjątkowo brutalnych sprawców „nikczemnych” aktów przemocy.

Źródło: Polizia di Stato 

Kongijczyk, szef bandy, pracował ostatnio jako wolontariusz w spółdzielni w Pesaro i złożył wniosek o azyl polityczny.

Małą, połączoną ze spółdzielnią strukturę dla uchodźców i azylantów Freedom opuścił przed dwoma miesiącami i od tego czasu nie wiedziano, co się z nim dzieje.

Spółdzielnia z Pesaro, która udzielała gościny Kongijczykowi, poinformowała, że nigdy nie stwarzał problemów. W Pesaro przebywał od roku, gdy otrzymał status uchodźcy. Uczył się zawodu kelnera w jednej z restauracji w okolicy.

Jak ustalili śledczy, po napadzie w Rimini, chciał uciec do Francji. Jechał pociągiem z Pesaro do Mediolanu, skąd chciał później przedostać się do Francji. Został zatrzymany na stacji kolejowej w Rimini przez dwie policjantki, gdy ukrywał się w jednym z wagonów.

Po przesłuchaniu Kongijczyk został umieszczony w więzieniu w Rimini. W poniedziałek rano oczekuje się decyzji sędziego o utrzymaniu aresztu wobec niego.

To nagranie z monitoringu przyspieszyło znalezienie bandytów

 Źródło wideo: Polizia di Stato

Szef policji z Rimini Maurizio Improta powiedział w niedzielę, że aresztowanie ostatniego poszukiwanego sprawia „podwójną satysfakcję”, bo – jak podkreślił - został on zatrzymany przez kobiety. „To symboliczny gest” - stwierdził.

Włoscy politycy składają gratulacje policji i prokuraturze z Rimini, podkreślając, że zatrzymanie wszystkich czterech sprawców napaści na Polaków i transseksualistę z Peru w tydzień od tego ataku jest wielkim sukcesem sił porządkowych i wymiaru sprawiedliwości. (PAP)

Czytaj więcej

 

 

Zmiana kategorii na: Gala BCC