Czas wolny

Szukamy ptaków w parku [ATLAS PTAKÓW]

Idziemy na spacer do katowickiego Parku Kościuszki i szukamy ptaków. Zimą? Jak najbardziej. Cały park jest rozśpiewany. Jakie gatunki spotykamy?

Wiedzieliście, że całkiem sporo ptaków przylatuje do nas na zimę? Najczęściej z regionów, w których jest zimniej niż w Polsce, czyli z Syberii i Skandynawii. Jakie to ptaki? Czyże, kawki, gawrony. O te ptaki nie trudno zimą, a latem raczej ich nie znajdziemy, chyba, że założyły tu kolonie lęgowe. Dla nich jesteśmy ciepłym krajem. Tam, gdzie mieszkają, kończy im się pokarm, więc lecą, by go poszukać gdzie indziej. Ciekawym zimowym gatunkiem, który do nas przylatuje zimą jest jemiołuszka. Ostatnio trochę rzadziej spotykana.

Które ptaki zimują w Afryce?

- Są pewne reguły, ale to zależy od gatunku czy nawet od osobnika. Do Afryki latają, ale te mniejsze, śpiewające ptaki jak wilgi, pleszki, piecuszki, grzywacze, jaskółki, oknówki, dymówki, jerzyki. Te bardziej wytrzymałe zatrzymują się bliżej nas, w Europie Południowej – mówi Krzysztof Sokół z Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska.

Specyficzna sytuacja jest w przypadku ptaków wodnych. Im nie straszne są mrozy, ale zagraża zamarzająca woda. Te ptaki muszą mieć dostęp do wody, w której żyją i żerują, odpoczywają i tam czują się bezpiecznie. Jeśli zamarznie, to odlatują na południe. Kiedyś były to łabędzie. Dziś jednak są intensywnie dokarmiane, więc zostają. Często zimują w zakolu Wisły, ale zdarza się, że lecą na Słowację czy Węgry.

 

 

Co z dokarmianiem?

Ptaki zwykle dokarmiamy jesienią i zimą. Ale kiedy przychodzą prawdziwe mrozy i nie chce nam się ruszyć z domu, to wtedy jest problem. Łabędzie zostają bez pokarmu, bez pomocy. Są osłabione i przymarzają do lodu. Podobnie jest z łyskami czy krzyżówkami. Lepiej nie dokarmiać?

Trzeba pomagać ptakom, ale musimy pamiętać o kilku zasadach. Dokarmiamy wtedy, kiedy spadnie śnieg i ptaki mogą mieć problem ze znalezieniem pożywienia. Jeśli zaczynamy pomagać, robimy to regularnie. Ptaki tracą w nocy mnóstwo energii. Jeśli ostatkiem sił dolecą rano do karmnika, bo się nauczyły, że tam leży jedzenie, a tego jedzenia nie będzie, to może być dla nich wielki problem, a wręcz zagrożenie. Podajemy pokarmy naturalne jak ziarno, kasza, płatki owsiane. Ale drozdy, kosy czy kwiczoły wolą owoce, więc dajmy im kawałek jabłka. Warto urozmaicać ptakom menu karmnikowe. Sikorki lubią słoninę i kulki tłuszczowe. Nie dajemy tego, co nam zostało z obiadu. Jedzenie nie może być przetworzone, słone. Nie rzucamy ptakom chleba, bo to im szkodzi! Pamiętajmy, że karmik musi być czysty.

Widzimy kowalika. I raniuszki

Zima to ciekawa pora, by się wybrać na spacer i poobserwować ptaki. No to idziemy. Widzimy kowalika, który przyczepia się pazurami do kory i szuka pokarmu. Wchodzi z dołu do góry, ale - co ciekawe - potrafi wędrować po pniu głową do dołu. Bardzo zwinnie porusza się pod drzewie i przypomina dzięcioła. A teraz widzimy gila z czerwonym brzuszkiem. To samiec, ma kolorowe piórka, bo musi zaimponować samicy. Są też raniuszki, bardzo malutkie, ale piękne. Takie kuleczki z długim ogonem.

- W Parku Kościuszki możemy zaobserwować kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt gatunków. Co znajdziemy? Sójki, sikory, czyże, gile, raniuszki, sroki, kawki, gawrony, dzięcioły. Kokoszki, łabędzie, krzyżówki, łyski w zbiornikach wodnych – wymienia Sokół.

- Na nudę nie możemy narzekać – dodaje. Warto wsłuchać się w ich śpiew. Także zimą.

Czytaj więcej

Napisz do autorów k.glowacka@silesion.pl, a.pastor@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie