Czytasz: Wiśniewski: "Nie ma czego żałować"

Wiśniewski: "Nie ma czego żałować"

Miałby ochotę na Sylwestra spędzonego w łóżku z żoną. Ale będzie na scenie w Katowicach. Co zaśpiewa Michał Wiśniewski?

Nie wolałbyś spędzać Sylwestra wśród bliskich, może gdzieś na stoku?

Nie, w życiu nie jeździłem na nartach i nie mam zamiaru tego zmieniać. A to dlatego, żeby móc występować na scenie. Próbowałem kiedyś skakać z rusztowań, robię to nadal, ale coraz bardziej bezpiecznie. Bo po takich akcjach dawałem koncerty na wózku. Co, jak wszyscy niepełnosprawni wiedzą, nie należy do najbardziej komfortowych sytuacji scenicznych. To po pierwsze.


A po drugie?

Oczywiście, że miałbym ochotę na Sylwestra spędzonego w łóżeczku z ukochaną moją żoną. To ma swoje plusy i jest faworytem w rankingu. Ale spędzanie Sylwestra na scenie też jest fajne, bo czuć taką energię od ludzi. Absolutnie nie ma czego żałować.

Co dziś usłyszymy?

Jak zwykle największe przeboje. Bo chodzi o to, by podczas takiego wieczoru nie pokazywać nowości, a bawić się przy tym, co wszyscy dobrze znamy. W moim przypadku jest to „A wszystko to, bo ciebie kocham”. No i „Susanna”. Ona jest w klimacie lat 80., więc to trochę powtórka z zeszłego roku, ale cały czas się doskonalimy.

Masz postanowienie noworoczne?

Ja mam całą masę postanowień i długą listę, którą realizuję konsekwentnie. I żeby była jasność. Wszystkie postanowienia z zeszłego roku zrealizowałem.

Czego Ci życzyć na 2017 rok?

Zdrowia. Ja Państwu też tego życzę. I pieniędzy. Wszystkiego co naj. Także szczęśliwej rodziny. Ja to mam, więc oby tak zostało.

 

Czytaj więcej