News

Sygnały z kosmosu. Rożek: “Warto zerkać w górę”

10 lat temu odebraliśmy sygnał radiowy z kosmosu, ale dopiero teraz wiemy skąd wyemitowano tajemnicze fale radiowe. Czy to kosmici?

Po raz pierwszy sygnał “Fast radio burst” (FRB) został odkryty w 2007 przez zespół D. R. Lorimera. Od tamtego czasu na jego „ślad” natrafiono jeszcze 17 razy. Tajemniczy sygnał pochodzi z galaktyki karłowatej, oddalonej od naszej planety miliardy lat świetlnych.

GALAKTYKA JEST JAK PIES

Galaktyki karłowate to są małe galaktyki, które zawierają niewiele gwiazd. Jak tłumaczy dr Tomasz Rożek, nasza galaktyka posiada kilkaset miliardów, z kolei karłowata tylko kilka milionów. Ma nie do końca określone rozmiary - jest bardzo rozciągnięta i rozmyta, nie ma granicy.

- Galaktyki kojarzą nam się z formami, które są jednorodne. My mówiąc “pies”, wiemy jak on wygląda - ma głowę, tłów, cztery łapy. Nawet jeśli nie widzimy konkretnej rasy, wiemy jak może wyglądać. Z galaktyką jest jak z psami. One wszystkie się między sobą różnią - wyjaśnia Rożek.

SYGNAŁY OD OBCYCH?

Zdaniem dra Tomasza Rożka, naukowcy bardzo często rejestrują sygnały z kosmosu. Mogą to być pulsary, centra galaktyki, materia nieożywiona lub… kosmici. Jednak obcą cywilizację naukowiec stawia na ostatnim miejscu wśród możliwości.

- Mnie tam nie ma, więc nie powiem, czy tam są kosmici. Tym bardziej że jak słyszymy, że odczytaliśmy z odległej galaktyki sygnały radiowe, to wyobrażamy sobie, że przy radioodbiorniku ktoś sobie siedzi i je nadaje — żartuje Rożek.

Naukowiec zaznacza, że z naszej planety cały czas są wysyłane sygnały w kosmos.

- Nasza komunikacja opiera się na wysyłaniu sygnałów do i z satelitów. Część sygnałów transmitowana jest po prostu w kosmos, leci dalej w odległe galaktyki. W historii wysyłaliśmy np. przemówienia Hitlera w kosmos. W dużym skrócie można powiedzieć, że wszystko to, co mamy w telewizji, mamy również w kosmosie.

PODGLĄDAMY KOSMOS

Naukowcy tak naprawdę nie podsłuchują kosmosu, a go podglądają. Rejestrują fale radiowe za pomocą radioteleskopów, które powstały w latach 30’ ubiegłego wieku.

- Nadstawiamy uszy, otwieramy szeroko oczy i dowiadujemy się więcej o wszechświecie, jak i o sobie. Warto zerkać w górę, a nie tylko pod nogi. Komunikacja nie byłaby możliwa, gdyby nie technologie kosmiczne i gdyby nie to, że kilkadziesiąt lat temu ktoś wysłał satelitę na orbitę — komentuje naukowiec.

źródło: koniec-swiata.org

Największe radioteleskopy w Polsce są pod Toruniem. Ich średnica wynosi 32 metry. Dla przykładu Chińczycy mają gigantyczny radioteleskop, którego czasza ma średnicę ponad 300 metrów. Odpowiada powierzchni ok. 30 boisk piłkarskich.

TAM GDZIEŚ JEST ŻYCIE

Naukowiec nie jest w stanie zapewnić, że w kosmosie nie ma obcych cywilizacji.

- Jest to wielce prawdopodobne, bo wiele czynników, danych na to wskazuje. Patrząc na ogrom wszechświata, to nie znajduje argumentów, dlaczego tego życia miałoby tam nie być. Życia albo inteligentnej cywilizacji — przekonuje.

Rożek dodaje, że istnieje wiele poszlak potwierdzających fakt, że na innych planetach może znajdować się życie bakteryjne. Dowody będą jednak wtedy, gdy bakterie zostaną spreparowane i zbadane na Ziemi.

- Ja bym uważał ze sprowadzaniem takich bakterii do nas, bo jeśli one ewoluowały np. na Jowiszu, to na naszej planecie mogłyby bardzo szybko nas wszystkich pozabijać — ostrzega Rożek.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie