Czytasz: Wigilia w domach naszych przodków

Wigilia w domach naszych przodków

Dawniej to właśnie w Wigilię (nie wcześniej) przynoszono do domu choinkę, a czynił to najstarszy mężczyzna w rodzinie.

Od dziesiątków lat uważano, że wigilia Bożego Narodzenia rzutuje na przyszły rok, a zatem powinno się być w tym dniu życzliwym, darować urazy, nie kłócić się, nic nie pożyczać.

Dawniej to właśnie w Wigilię (nie wcześniej) przynoszono do domu choinkę, czynił to najstarszy mężczyzna w rodzinie. Choinkę ubierały dzieci – dekorowały ją ozdobami, które przygotowywały przez cały Adwent.

fot. Muzeum Górnośląskie

Na Górnym Śląsku choinka najwcześniej przyjęła się w mieszczańskich rodzinach niemieckich. Wcześniej Ślązacy ustawiali betlejkę, czyli żłóbek.

Na Śląsku stawianie szopki stało się corocznym zwyczajem świątecznym w pierwszej połowie XVII wieku, praktykowanym głównie przez zakony. Niedługo później stajenka trafiła do domów arystokracji, a w wieku XVIII zagościła w domach mieszczan i ludności wiejskiej.

Zazwyczaj niewielkich rozmiarów, statyczna, tworzona w oparciu o przekaz ewangeliczny śląska betlejka składa się zwykle z drewnianej konstrukcji przypominającej szałas oraz z figur. Jej centralny punkt stanowi żłóbek z Dzieciątkiem, przy którym czuwają Maryja i Józef. Towarzyszą im Trzej Królowie, pastuszkowie oraz zwierzęta – najczęściej owce, osiołek, wół, rzadziej wielbłąd.

Drzewko pod sufitem

W śląskich domach wieszano pod sufitem mały świerk lub jodłę przystrojoną orzechami, jabłkami, ozdobami ze słomy, papieru, a w bogatszych domach (w okresie międzywojennym) również bombkami.

Zielone drzewko było pierwotnie symbolem życia, gwarancją płodności i wegetacji, a przybrane orzechami i jabłkami miało stanowić łącznik ze zmarłymi. Choinkę interpretowano także jako rajskie drzewko, na którym są owoce życia. 

fot. Muzeum Górnośląskie

Sianko Pod obrusem

Pod biały wigilijny obrus ścielono cienką warstwę słomy lub siana, a w kącie pokoju ustawiano snop zboża. Dzisiaj, głównie ze względów estetycznych, zwyczaj ten zanikł. Oczekiwanie na Wigilię potęgował całodzienny post, dawniej przestrzegany bardzo rygorystycznie.

siemieniotka, konopiołka, moczka, makówki

Na przeważającym obszarze Górnego Śląska tradycyjnymi potrawami były siemieniotka lub konopiołka, moczka, makówki oraz „pieczki”, czyli kompot z suszonych owoców, a także pierniki, jabłka, orzechy.

W okresie międzywojennym i po wojnie spopularyzowane zostały: ryba, ziemniaki, kiszona kapusta i zupa rybna. Niezwykle popularną niegdyś siemieniotkę wyparła natomiast zupa grzybowa, a wiele gospodyń przygotowuje obecnie, popularny na Wschodzie, barszcz z uszkami. W domach jada się także fasolę w szarym sosie, różne rodzaje ciast, sałatkę jarzynową. 

Czy wiecie, że nasi przodkowie w czasie wieczerzy wigilijnej wzbraniali się przez odejściem od stołu? Groziło to nieszczęściem, a nawet śmiercią.

ŚLONSKO BETLYJKA

Przypomnijmy, do 2 lutego 2017 r. w Muzeum Górnośląskim można zwiedzać wystawę Ślonsko betlyjka, na której prezentowane są tradycyjne śląskie szopki bożonarodzeniowe, stajenki góralskie i szopka krakowska. Na ekspozycji znajdują się także eksponaty nawiązujące do przygotowań do świąt i Wigilii.

Na wystawie prezentowane są betlejki ze zbiorów Muzeum Górnośląskiego, z których najstarsza została wykonana na przełomie XIX i XX wieku, a najmłodsze – w latach 90. ubiegłego stulecia.

ZE SŁOMY, PAPIERU, GIPSU, BETLEJKI STOJĄCE I WISZĄCE, SZOPKI ŚWIECĄCE I GRAJĄCE

Dla porównania zwiedzający moga zobaczyć również kilka szopek przygotowanych przez górali oraz szopkę krakowską. Są to stajenki z figurami struganymi w drewnie i polichromowanymi, szopki ze słomy, papieru, gipsu, betlejki stojące i wiszące, szopki świecące i grające. Przedstawione są w aranżacji ręcznie malowanych panoram.

Wystawa, prezentowana w przestrzeni stałej wystawy etnograficznej Z życia ludu śląskiego w XIX–XX wieku, potrwa od 15 grudnia br. do 2 lutego 2017 roku. 

Czytaj więcej