Czytasz: Sosnowiec: nikt nie strzelał

Sosnowiec: nikt nie strzelał

W poniedziałek, kilka minut po godz. 15 uszkodzono szyby miejskich autobusów. W pierwszej chwili mówiono o strzałach. Policja wyjaśnia okoliczności.

Uszkodzone zostały szyby w dwóch autobusach linii 106 i 811.

- Oba pojazdy jechały ul. 3 Maja od centrum Sosnowca w kierunku Zagórza. Od strony kierowcy uszkodzone zostały szyby. W autobusie linii 106 górna, mała szybka. Nikt w tym pojeździe nie został ranny. W autobusie 811 wyleciała dolna, większa szyba. Jeden z pasażerów został raniony odłamkiem szkła – poinformowała Sonia Kepper, oficer prasowy sosnowieckiej policji. 

Kilkanaście minut po zdarzeniu nikt ze świadków nie potwierdził, że do autobusów mógł ktoś strzelać. Dziś ponownie pytamy, co się stało.

- Podczas wszystkich wykonanych czynności nie znaleziono żadnych śladów, które potwierdzałyby plotki o ostrzelaniu autobusu z broni pneumatycznej a nawet palnej. Wszystkie ślady wskazują, że szyby zostały uszkodzone kamieniami – informuje Kepper.

Policja zabezpieczyła wszystkie ślady, teraz próbuje ustalić, skąd mogły pochodzić odłamki, które trafiły w okna. Jak podkreśla sosnowiecka policja, w niedalekim sąsiedztwie prowadzone są duże roboty drogowe. Podczas prac drogowych kamienie mogły uszkodzić okna autobusów.

Policja nie zamyka śledztwa, jednak zdecydowanie zaznacza, że nie można mówić o strzelaninie.

 

Czytaj więcej