Relacja

Nowa wicemarszałek woj. śląskiego jeszcze nie dziś (AKTUALIZACJA)

Miała być zmiana w zarządzie województwa, ale jeszcze nie dziś.

Stanowiska nie stracił marszałek Wojciech Saługa. Nominacji nie uzyskała także uzgodniona przez koalicję rządzącą Małgorzata Ochęduszko-Ludwik.

Wniosek radnych PiS nad odwołaniem marszałka Wojciecha Saługi nie miał szans na zdobycie uznanie większości radnych sejmiku. Sama sesja rozpoczęła się jednak z blisko dziesięciominutowym opóźnieniem. Do ostatniej chwili toczyły się rozmowy koalicji PO-PSL-RAŚ-SLD nad składem zarządu po wyborze Kazimierza Karolczaka na przewodniczącego metropolii. Jego miejsce miała zająć Małgorzata Ochęduszko-Ludwik.

Prze-„Klęty” marszałek

- Kultura wysoka przegrywa z hołotą. Żeby ogłupić naród, zniszczyć polskość, żeby społeczeństwo cały czas się kłóciło - mówi radny PiS Zbigniew Przedpełski

Klub PiS apelował do radnych, żeby spośród sejmikowej większości wybrano nowy lepszy skład zarządu. Nadzwyczajna sesja uzasadniona została wydaniem zgody na wystawienie w Teatrze Rozrywki przedstawienia „Klątwa”. Radni PiS wykorzystali jednak okazję do wyrażenia negatywnej opinii na temat działań całego zarządu. Ich zdaniem zagrożona jest realizacja budżetu województwa, nie zostało zorganizowana dyskusja o promocji województwa.

- Nie mam zapisanych w kompetencjach możliwości doboru repertuaru czy artystów. Co to byłby za kraj, gdyby polityk odpowiadał za spektakl. Na szczęście o repertuarze decydują dyrektorzy nie z politycznego nadania lecz z konkursu, po zasięgnięciu opinii środowisk artystycznych. To sprawia, że mają działać w sposób profesjonalny - tłumaczył podczas sesji Henryk Mercik, członek zarządu odpowiedzialny za kulturę.

Do odwołania marszałka wymagane jest 3/5 ustawowego składu radnych Sejmiku w głosowaniu tajnym. W przypadku Sejmiku Województwa Śląskiego liczącego ustawowo 45 radnych jest to 27 głosów. Odwołanie marszałka jest równoznaczne z odwołaniem całego Zarządu Województwa. Gdy wniosek nie uzyska poparcia w głosowaniu, kolejny może być zgłoszony po upływie 6 miesięcy od głosowania.

W Sejmiku Województwa Śląskiego rządzi koalicja PO (17 radnych), PSL (5), RAŚ (4), SLD (3, obecnie 2 po złożeniu mandatu przez Kazimierza Karolczaka), co daje 29 (obecnie 28) głosów. Opozycyjny klub PiS liczy 15 radnych, ponadto w Sejmiku zasiada 1 niezrzeszona radna.

Wcześniej pisaliśmy:

W piątek, 29 września, Sejmik podda pod głosowanie wniosek o odwołanie marszałka Wojciecha Saługi. Ten radni PiS złożyli po wystawieniu "Klątwy" w Teatrze Rozrywki. Teatr formalnie podlega Urzędowi Marszałkowskiemu. 

Zdaniem radnych PiS Wojciech Saługa odpowiada za blisko półtoragodzinny pokaz bluźnierstwa, znieważania i opluwania wszystkiego, co ma związek z polskością i chrześcijaństwem.

- Osoba, która popiera działania wymierzone w wartości chrześcijańskie, występuje przeciwko zdecydowanej większości mieszkańców, a tym samym nie może pełnić zaszczytnej funkcji Marszałka Województwa - napisali radni z PiS.

Zmiany w składzie zarządu

W województwie śląskim rządzi koalicja PO-PSL-SLD-RAŚ. PiS ma zaledwie 15 radnych w 45-osobowym Sejmiku. To zbyt mało na realne odwołanie Wojciecha Saługi z urzędu. Do tego potrzeba co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu sejmiku. Nadzwyczajna sesja może jednak przynieść zmiany w składzie zarządu. Związana jest z wyborem Kazimierza Karolczaka na stanowisko przewodniczącego zarządu metropolii. Jego formalna rezygnacja została przyjęta podczas sesji w poniedziałek 18 września. 

Jak zapewnia marszałek, wciąż trwają rozmowy nad ostatecznym składem zarządu.  

- Zależy mi, aby wszystkie siły tworzące koalicję były zadowolone i były uczestnikami tej koalicji. Będziemy chcieli wypracować takie rozwiązanie. W tym wypadku pan Kazimierz Karolczak, człowiek lewicy, powinien być – jak się dogadamy – zastąpiony człowiekiem lewicy - ocenił Saługa.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja