Czytasz: Sprawa Gortata przed katowickim sądem

Sprawa Gortata przed katowickim sądem

Starszego brata, byłego boksera Roberta, znany koszykarz oskarżył o zniesławienie.

Robert Gortat musi przeprosić Marcina Gortata

150 tysięcy złotych i publicznych przeprosin tego domagał się od brata, byłego boksera, Roberta, Marcin Gortat przed sądem w Katowicach za naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o wywiady, jakich udzielił o 12 lat starszy brat "Przeglądowi sportowemu" i "Faktowi". 

Robert Gortat zarzucał młodszemu bratowi "granie pod publiczkę" i brak zainteresowania rodziną.

- "Śmieszy mnie, gdy słyszę, że Marcin ma wielkie serce i pomaga bezinteresownie. On przecież na tym zarabia. Wszyscy myślą, że dokłada do campów, a jest wprost przeciwnie. Za każdy dostaje około 150 tysięcy złotych i płacą za to samorządy miast." (Przegląd sportowy, maj 2015)

Proces toczył się przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Sędzia orzekł naruszenie dóbr osobistych i zasądził zadośćuczynienie w wysokości 20 tysięcy złotych. Wyrok sądu pierwszej instacji nie zadowolił żadnego z braci, stąd kolejna sprawa tym razem przed Sądem Apelacyjnym. W ubiegłym tygodniu zapadł wyrok.

Jak podała Gazeta Wyborcza Sąd Apelacyjny potwierdził, że dobra osobiste gwiazdora NBA zostały naruszone, ale częściowo zmienił wyrok pierwszej instancji. Straszy brat, Robert Gortat, musi opublikować przeprosiny za głoszenie nieprawdziwych informacji, że Marcin nie interesuje się ojcem. Robert Gortat nie musi jednak płaci bratu zadośćuczynienia. Wyrok jest prawomocny.

Czytaj więcej