Relacja

Reanimacja w urzędzie. Trzy razy zatrzymało jej się serce

Gdyby nie dwie pracownice sosnowieckiego wydziału gospodarki komunalnej, 60-latka nie miałaby szans. Stała w kolejce do urzędu, gdy jej serce przestało bić.

- Zwróciłam uwagę na tę panią - przyznaje Małgorzata Będkowska, pracownica sosnowieckiego urzędu. Powód? - Petentka siedziała na krześle, ale jej zachowanie było niepokojące – zaznacza. I wspomina, że w momencie, gdy podeszła do kobietyu, ta straciła przytomność. Pani Małgorzata nie straciła jednak głowy.

Zemdlała trzy razy

- Od razu próbowałam jej pomóc, ale podjęcie akcji ratunkowej w tej pozycji było niemożliwe. Za chwilę z pomocą przyszła jedna z koleżanek - relacjonuje pani Małgorzata.

We dwie ułożyły 60-latkę na podłodze. Będkowska rozpoczęła masaż serca. - Udało się przywrócić akcję serca, ale za moment kobieta ponownie straciła przytomność. Znów zaczęłam masaż, pani zemdlała po raz trzeci – zaznacza pracownica sosnowieckiego magistratu. Wtedy z pomocą przyszła jej koleżanka.

Szkolenia robią swoje

Agnieszka Kobojek, bo o niej mowa, kilka tygodni wcześniej wzięła udział w kursie pierwszej pomocy zorganizowanym w sosnowieckim urzędzie. - Uczestnicząc w zajęciach nie spodziewałam się, że tak szybko będę musiała teorię przekuć w praktykę – przyznaje urzędniczka. Cieszy się jednak, że 60-latkę udało się uratować.

W akcji ratunkowej, która miała miejsce 14 listopada wzięli także udział Stanisława Bąk oraz Andrzej Perek. Później sosnowiczanką zajęło się pogotowie ratunkowe, które przetransportowało pacjentkę do szpitala wojewódzkiego nr 5 w Sosnowcu.

Cała czwórka urzędników została nagrodzona podczas czwartkowej sesji sosnowieckiej Rady Miejskiej. - Jestem niezwykle zbudowany postawą naszych pracowników. Dziękuję im za bohaterską postawę - podkreśla Grzegorz Frugalski, sekretarza miasta Sosnowca.

 

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Długi weekend