Czytasz: „Same weta niczego nie rozwiązują”

„Same weta niczego nie rozwiązują”

00:48
Prof. Adam Strzembosz specjalnie dla Silesion.pl o tym jak ważne jest najbliższe pół roku i co może się w tym czasie wydarzyć.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego stanowczo sprzeciwia się wypowiedziom sugerującym, że nie było dotychczas ani lustracji sędziów, ani nie wprowadzono żadnych reform w wymiarze sprawiedliwości. Ostatnie dni pokazały jednak jak dużą siłą w Polsce są młodzi ludzie.

- To jest jakieś obudzenie się tego młodego pokolenie o którym mówiono źle, a które zachowało się dobrze

- To jest jakieś obudzenie się tego młodego pokolenia, o którym mówiono źle, a które zachowało się dobrze - przyznaje prof. Adam Strzembosz

Ich stanowczy sprzeciw uważa za znaczący element, który wpłynął na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy. Jednak same weta niczego nie rozwiązują. Kluczową kwestią jest to, co wydarzy się po nich. Zdaniem pierwszego prezesa Sądu Najwyższego ustawa o sądach powszechnych daje Zbigniewowi Ziobro nieograniczoną władzę.

- To nie tylko zmiany prezesów i wiceprezesów, ale za ich pośrednictwem przewodniczących wydziałów i sędziów. Głęboko wchodzi się w tkankę sądu, każdego sądu - przestrzega.

W czasie protestów prof. Adam Strzembosz apelował do Andrzeja Dudy, żeby „sobie tymi ustawami rąk nie pobrudził”. Dlatego samą zapowiedź zawetowania wprawdzie tylko dwóch ustaw i tak przyjął z radością. Jednak najważniejszy jest efekt końcowy. Zdaniem profesora, za pół roku będzie już wszystko jasne. Prezydent zapowiedział intensywne prace nad ustawami o KRS i SN. Jeśli dotrzymany zostanie wskazany termin, to po 2 miesiącach trafią one do Sejmu.

Kluczowe jest także jakie rozwiązania zaproponuje Andrzej Duda.

- Zobaczymy, co z tego zrobi Sejm i mniej więcej po pół roku będziemy wiedzieli jak te weta odbiły się na rzeczywistości społecznej, ale i też politycznej w Polsce.

Kluczowe jest także, jakie rozwiązania zaproponuje Andrzej Duda.

- Jeżeli one byłyby powtórzeniem z korektą tego co już było, to bylibyśmy wszyscy niezwykle zawiedzeni - przyznaje prof. Adam Strzembosz.

Jest jednak nadzieja, że będą to projekty, które rozwiążą istotne problemy sądownictwa. Powinny wyjść naprzeciw oczekiwaniom sędziów, ale i osób, które przed tymi sądami będą w przyszłości stawać.

- Zobaczymy jak sprawa ta zostanie rozwiązana nie tylko ku zadowoleniu tych, którzy wychodzą na ulice, ale też ku zadowoleniu tych, którzy stają przed sądem - dodaje z uśmiechem.

Czytaj więcej