Czytasz: "Nie mamy za co żyć"
Pracownicy Praktikera pikietowali w Dąbrowie Górniczej.Chcą zaległych wypłat za kwiecień i świadectw pracy.

Pracownicy sklepu Praktiker Polska do tej pory nie zostali nie dostali wynagrodzenia za swoją pracę. Świadczeń nie wypłaca pracownikom również ZUS. W poniedziałek przed południem pikietowali przed główną siedzibą swojej firmy.

Spółka Praktiker swoją główną siedzibę ze stolicy przeniosła ostatnio do Dąbrowy Górniczej. Na głównym deptaku przy ul. 3 Maja 11 istnieje jednak tylko skrzynka na listy, nie wiadomo nawet czy ktoś ją opróżnia. Do pikietujących pracowników sklepu w poniedziałek nikt nie wyszedł, byli wśród nich jednak działacze Solidarności.

- Prezesem Praktikera został człowiek z Ukrainy, tak naprawdę pracownicy nie mają już nawet możliwości napisania do swojego chlebodawcy, bo nie wiadomo do kogo pisać – mówi Alfred Bujara z sekcji krajowej pracowników handlu związku zawodowego Solidarność.

- Jak tu wszyscy stoimy, nie mamy pieniędzy wypłacanych od kwietnia, wiemy, że się powtarzamy, ale nie mamy za co żyć – mówi Bożena Skowronek pracownica bytomskiego sklepu.

- Mieliśmy fajny dobry sklep, klienci do nas wracali, dawaliśmy z siebie wszystko, a firma nas tak potraktowała – dodaje. Pani Bożena podkreśla, że pracownicy pikietują i robią wokół siebie hałas, bo nie chcą, żeby o nich zapomniano. Sytuacja pracowników jest patowa.  Oprócz wypłat nie dostali także świadectw pracy, a to oznacza, że nie mogą sobie poszukać nowego źródła dochodu. 

- Rozwiązaniem tej sytuacji jest zakończenie procesu sanacji i rozpoczęcie okresu likwidacji przedsiębiorstwa, tak aby syndyk mógł ewentualnie wypłacić wynagrodzenia i wydać świadectwa pracy — dodaje Bujara.

Składają wypowiedzenia 

Wśród pracowników, są i tacy, którzy złożyli już wypowiedzenia, jest wśród nich 53-letnia Alicja Szczypińska, która przez 19 lat pracował w Praktikerze w Czeladzi. Wypowiedzenie złożyła w czwartek. Jak zaznacza, przez 6 lat zarabiała 2350 zł brutto i przez ten czas nigdy nie dostała żadnej podwyżki. Bez pensji są również pracownicy, którzy powinni otrzymywać świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Obiecali pomoc

Pracownicy Spółki pisali z prośbą o pomoc m.in. do Elżbiety Rafalskiej, Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, obiecała zająć się sprawą. Pomoc obiecał również m.in. prezydent Bytomia, ma swoim mieszkańcom pracującym w Praktikerze opłacić prawników i pomóc w znalezieniu nowej pracy.

Czytaj więcej