Czytasz: Setki osób pożegnały 13-letnią Wiktorię

Setki osób pożegnały 13-letnią Wiktorię

Rodzina i przyjaciele złożyli białe róże na grobie tragicznie zmarłej dziewczynki.

- Znajdujemy się w dolinie śmierci. Ale nie pytajcie mnie, dlaczego to się stało. Ja tego nie wiem - powiedział ksiądz Sławomir z mikołowskiej Bazyliki św. Wojciecha.

To tam odbyło się ostatnie pożegnanie 13-letniej Wiktorii, która zginęła tragicznie w poniedziałek. - Dostałem smsa o godz. 22:38 z informacją o śmierci nastolatek. Czas się wtedy zatrzymał. Miałem się z dziewczynami spotkać w piątek na oazie. Nigdy już tam nie dotrą – dodał ksiądz.

Mikołowianie są wstrząśnięci po wypadku

Ksiądz poprosił o wybaczenie dla kierowcy

W czasie kazania prosił o to, by wybaczyć kierowcy, który spowodował śmierć Wiktorii i jej przyjaciółki Leny.

- Niech za tą trumną pójdzie dobroć, miłość i wybaczenie. Niech nie kojarzy się nam z nienawiścią i śmiercią – prosił ksiądz z ambony.

Msza za Wiktorię odbyła się w mikołowskiej Bazylice, której ławki wypełniły się wiernymi. Dziewczynkę żegnała rodzina: rodzice, rodzeństwo i dziadkowie. Byli przyjaciele i znajomi ze szkoły, nauczyciele i dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 5 w Mikołowie. Wszyscy mieli ze sobą białe róże. Biała była też trumna dziewczynki, na której postawiono roześmiane zdjęcie Wiktorii.

Żałoba w mikołowskich szkołach. „Za nasze aniołki”

Przynieśli białe kwiaty

Ksiądz zapalił świecę i przekazał ją przewodniczącej klasy, do której chodziła nastolatka. Świeca ma się palić na każdej lekcji katechezy. Potem, setki wiernych odprowadziło Wiktorię na cmentarz. Tłum zgromadził się przy grobie. Ciszę przerywał płacz najbliższych, a grób szybko pokrył się białymi kwiatami. - Straszna tragedia – szeptali zgromadzeni na cmentarzu.

Msza żałobna za zmarłą 14-letnią Lenę odbędzie się w mikołowskiej Bazylice o godz. 14.

***

Przypomnijmy. W poniedziałek, tuż po godz. 18 w pobliżu skrzyżowania DK 44 z ul. Poleską w Mikołowie kierowca samochodu osobowego wjechał w dwie nastolatki i dwudziestoletniego mężczyznę, którzy przechodzili przez przejście dla pieszych. Trzynastolatka zginęła na miejscu, czternastolatka w czasie reanimacji w karetce. Kierowca, 31-letni tyszanin, nie przyznał się do winy, odmówił składnia wyjaśnień. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej