Czytasz: Mikołów pożegnał 14-letnią Lenę: „Zadawała sto pytań na minutę”

Mikołów pożegnał 14-letnią Lenę: „Zadawała sto pytań na minutę”

Rodzina, przyjaciele i mikołowianie pożegnali dziś 14-latkę, która zginęła na przejściu dla pieszych, razem ze swoją koleżanką.

Przyszli pożegnać córkę, wnuczkę, koleżankę z klasy i z parafii. Tragiczna śmierć czternastoletniej Leny poruszyła mieszkańców Mikołowa. Wciąż nie mogą uwierzyć, że ta "uśmiechnięta i pełna energii dziewczyna" odeszła. 

- Kiedy przychodziła na spotkania oazowe, pierwsze co, to wchodził entuzjazm Leny - mówił ks. Sławomir Tyburski. - Dziękuję za Twoją radość, entuzjazm, pytania, poszukiwanie prawdy i światła - dodał.


>> Mikołowianie wstrząśnięci po tragicznym wypadku <<


 

Mikołowska Bazylika św. Wojciecha wypełniła się dźwiękami oazowych pieśni wykonanych przez koleżanki i kolegów Leny. Na trumnie wieniec z czerwonych róż, wokół niego białe wiązanki i pojedyncze kwiaty. 

- To była taka dobra dziewczyna - mówi jeden z wujków.

Nawet śmierć nie przeszkadza w miłości

Ksiądz Leszek Lenę czternaście lat temu chrzcił. Dziś towarzyszył jej w ostatniej drodze.

- To, że ktoś odchodzi z tego świata, nie powoduje, że musimy przestać go kochać. Możemy nadal kochać tych, którzy odeszli. Śmierć nie zamyka nadziei. Ona ją otwiera - mówił do bliskich Leny.

Wcześniej, o  10:00 mikołowianie pożegnali 13-letnią Wiktorię. Obie dziewczynki zginęły w poniedziałek na przejściu dla pieszych w pobliżu skrzyżowania DK 44 z ul. Podleską w Mikołowie. 

Żałoba w mikołowskich szkołach. „Za nasze aniołki”


Przypomnijmy. Kierowca samochodu osobowego wjechał w dwie nastolatki i dwudziestoletniego mężczyznę, którzy przechodzili przez przejście dla pieszych. Trzynastolatka zginęła na miejscu, czternastolatka w czasie reanimacji w karetce. Kierowca, 31-letni tyszanin, usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiedziała złożenie zażalenie na decyzję sądu, który nie zgodził się na jego tymczasowy areszt. 

Czytaj więcej