Relacja

Piotr Borecki: "To sport elitarny. Trzeba mieć silna psychikę"

Przy okazji Fitlife Expo rozmawiamy z Piotrem Boreckim, wielokrotnym mistrzem Polski i Europy w sportach sylwetkowych. Mamy radę dla wszystkich prowadzących siedzący tryb życia.

Do Katowic zjechali sportowcy z całego świata. Po raz pierwszy w Polsce odbyły się otwarte zawody kulturystyczne prestiżowej i najważniejszej na świecie federacji IFBB z cyklu Diamond Cup. Sporty sylwetkowe to wbrew pozorom nie tylko przygotowanie fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne.

- Moim zdaniem to sport elitarny. Trzeba mieć silną psychikę. Dieta przed zawodami jest bardzo okrojona i  ludzie często psychicznie nie wytrzymują - mówi Piotr Borecki.

Otacza nas świat słodyczy i fast foodów. Ale nie tylko na nie uczestnicy zawodów nie mogą sobie pozwolić. Wyzwaniem mogą się okazać imieniny u babci.

- Jeśli ktoś lubi podjadać, to nie będzie sport dla niego. To dyscyplina dla ludzi o żelaznych nerwach i mocnej dyscyplinie. Nawet pobyt u babci na imieninach nie sprawi, że tę dietę złamiemy.

To, jak zdradza Piotr Borecki, podstawa tego sportu.

Trening mistrzów

Dla osób trenujących od lat trening siłowy ogranicza się do 40-60 minut spędzonych na bieżni. Przed zawodami zwiększa się ten czas do trzech godzin. O poranku na czczo godzina treningu kardio o stałym tempie, w ciągu dnia trening siłowy, a po nim godzina na bieżni.  Jednak nie częściej niż pięć dni w tygodniu.

- Nie polecam trenować codziennie. Siedem dni treningowych w tygodniu może doprowadzić do przetrenowania. Optymalnie jest pięć, maksymalnie sześć dni.

To głównie trening tlenowy jednostajny, ale często wprowadza się trening naprzemienny - interwałowy.

- Nasze tętno podnosi się do 85-90 proc. naszych możliwości tlenowych,  później wraca do  60 proc. I tak naprzemiennie. Praca wytężona i lżejsza. Każda ma swoje plusy i minusy.

Niebezpieczna droga na skróty 

Piotr Borecki przyznaje, że w tym sporcie wielu ludzi próbuje iść na skróty i osiągać efekty dzięki dopingowi.

- Każdy sport jest niestety zatruty dopingiem. Każdy ma chęć bycia najepszym, zrobić jak najlepszy wynik. Sporty sylwetkowe nie różnią się w tym od innych sportów. Nawet w szachach czy grach komputerowych,  środki zwiększające koncentrację są na porządku dziennym.

To jednak droga, przed którą Piotr Borecki przestrzega. Nie tylko można stracić tytuły i medale. Utraconego zdrowia nikt nie zwróci.

Warto wstać z kanapy

Pierwsze efekty w tym sporcie można osiągnąć już po roku. Jednak najważniejsza jest motywacja. To klucz do sukcesu nie tylko zawodowego.

- Dla osób z trybem siedzącym, pójście na siłownię to duża bariera psychiczna. To zmierzenie się z oceną innych ludzi, ale przede wszystkim z przekonaniem, że są tam wyłącznie ludzie, którzy bardzo fajnie wyglądają. Przełamanie jej to bardzo dobry krok. Na sam początek wystarczy jednak trening w domu - mówi Piotr Borecki

Na sam początek wystarczy trening z obciążeniem własnego ciała. Może dać zaskakujące efekty. Kluczem jest jednak dieta. To odstawienie słodkich napojów i tłustych dań.

- Zdrowe odżywianie nie musi być tak restrykcyjne jak w przypadku zawodników sportów sylwetkowych. Kluczem jest nie spożywanie większej ilości kalorii niż na codzień jesteśmy w stanie spalić.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC