Czytasz: "Panowie, opamiętajcie się, na Boga!"

"Panowie, opamiętajcie się, na Boga!"

W otwartym liście związkowcy bronią prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Od kilku tygodni ważą się losy prezesa JSW. W środę może zapaść decyzja. Związkowcy napisali list otwarty skierowany do premiera Mateusza Morawieckiego oraz Krzysztofa Tchórzewskiego - ministra energii, w liście bronią prezesa Daniela Ozona.

- PANOWIE, OPAMIĘTAJCIE SIĘ, NA BOGA! - związkowcy zwracają się do Premiera oraz Ministra Energii.

Główną przyczyną sporu jest sprzeciw Prezesa wobec pomysłów ratowania środkami JSW odkupienia od państwowych firm pakietu akcji budowlanej spółki Polimex-Mostostal.

JSW osiąga ponadprzeciętne zyski, w I półroczu 2018 roku zarobiła 1,1 mld zł, przy przychodach sięgających 4,9 mld zł.  Przy takich wynikach, nie trzeba było długo czekać, aby pojawiły się próby wykorzystania tych środków w innych spółach energetycznych.

Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, rada nadzorcza jastrzębskiej spółki ma się zebrać w najbliższą środę, a w porządku obrad znalazł się punkt o zmianach w zarządzie.

- Reprezentatywne Organizacje Związkowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej S.A. nie wyrażają zgody, a wręcz protestują, wobec wyprowadzania środków finansowych z JSW. - zaczęli list związkowcy.

Poniżej pełna treść listu:

Sytuacja w Spółce

"Reprezentatywne Organizacje Związkowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej S.A. nie wyrażają zgody, a wręcz protestują, wobec wyprowadzania środków finansowych z JSW. W latach 2011-2015 właśnie takie metody doprowadziły Spółkę do tragicznej sytuacji, jak wszyscy doskonale pamiętają, wtedy firmie groziła upadłość i tylko dzięki dojrzałości załogi firmę udało się ocalić przed katastrofą.

Dziś nie chcemy powtórki tej sytuacji, dlatego lokalni politycy nie powinni stosować podobnych mechanizmów. JSW nie może być kołem ratunkowym dla innych spółek, które sobie nie radzą.Nasza firma nie może płacić haraczu dla źle zarządzanych przedsiębiorstw. Powinno się je umiejętnie restrukturyzować a nie obarczać nimi innych.

Jako spółka giełdowa, JSW musi przede wszystkim dbać o interesy: własne, załogi oraz akcjonariuszy. Po wielu trudnych latach nasza firma wreszcie wstaje z kolan, drugi rok z rzędu przynosimy konkretne zyski - załoga jest dumna ze swojej spółki i świetnie pracuje - a do budżetu Państwa spływają kolosalne podatki. Ojcami tego ogromnego sukcesu są nie tylko nasi wspaniali Pracownicy, ale i dobrze spisujący się Zarząd, a w szczególności Pan Prezes Daniel Ozon."

Przywiązanie do Prezesa

"Cała Polska widziała, że to człowiek, który jest ze swoją załogą na dobre i na złe. Kiedy wydarzyła się jedna z największych katastrof w historii JSW - śmiertelny wypadek w Kopalni Zofiówka - Prezes Ozon był przez wszystkie te dni z górnikami i ich rodzinami. Był do dyspozycji rannych pracowników oraz najbliższych osób poszkodowanych i ofiar. Po akcji ratowniczej czołowe redakcje w naszym kraju stwierdziły, że współpraca z Zarządem JSW była wzorcowa, a Prezes Ozon za swoją pracę w czasie katastrofy został przez media nagrodzony. 

Absolutnie nie zgadzamy się z tym, by taki człowiek stał się ofiarą politycznych rozgrywek.

Daniel Ozon to dobry menadżer, który nie tylko pomógł wyciągnąć Spółkę z zapaści, ale też ustabilizował ją i po raz pierwszy od lat roztoczył realną wizję rozwoju firmy. Dzięki jego pracy załoga znów się czuje bezpieczniej i ma perspektywy na przyszłość. Bez względu na to skąd wywodzą się politycy, którzy próbują zniszczyć Ozona oraz czy są to wojenki lokalne czy też centralne, stoimy murem za prezesem."

Apel do polityków

"Stworzenie pseudo audytu, stawianie bzdurnych zarzutów i wykorzystanie do tego celu mediów jest zwyczajną niegodziwością. To nieuczciwe działanie nie tylko wobec Prezesa, ale i całej naszej firmy. W rezultacie taka sytuacja może się odbić na kondycji Spółki i jej giełdowych notowaniach. 

Ostrzegamy tych polityków, że ich intrygi odbiją się na nich samych. Ocena takiego zachowania z całą pewnością wpłynie na spadek poparcia dla nich, nie tylko w Jastrzębiu czy na Śląsku, ale i w całym kraju.

Na koniec zwracamy się z apelem (do Panów: Premiera i Ministra Energii) o przerwanie tego szaleństwa wobec JSW S.A. PANOWIE, OPAMIĘTAJCIE SIĘ, NA BOGA!"