Czytasz: Nie żyje Bohdan Smoleń

Nie żyje Bohdan Smoleń

W wieku 69 lat zmarł aktor, kabareciarz i filantrop.

Zmarła gwiazda kabaretu

Bohdan Smoleń urodził się w 1947 r. w Bielsku-Białej. W Krakowie studiował zootechnikę, od 1968 r. występował w krakowskim kabarecie Pod Budą.

Legendarny aktor kabaretowy Bohdan Smoleń utożsamiany był ze skeczami kabaretu Tey, z których wiele przeszło do historii polskiego kabaretu. Niewątpliwie najbardziej znany jest jego dialog z Zenonem Laskowikiem, w którym Bohdan Smoleń wcielił się w rolę Pani Pelagii. Z Laskowikiem stworzyli zresztą niezapomniany duet. Ich dialogi na stałe weszły do historii polskiego kabaretu. Podobnie jak monolog Smolenia „A tam cicho być", za który zdobył główną nagrodę na festiwalu w Opolu w 1983 roku. Współpracował z Krzysztofem Jaślarem, kabaretem Długi, od lat 90. występował z własnym Kabaretem Bohdana Smolenia. Można go było też zobaczyć w serialu "Świat według Kiepskich".

Zwierzęta Pana Smolenia

W ostatnich latach Bohdan Smoleń wycofał się z życia artystycznego. W Baranówku pod Poznaniem założył fundację "Zwierzęta Pana Smolenia". Znajduje się tam gospodarstwo i konie. Służą do terapii dzieci z porażeniem mózgowym i innymi wadami rozwojowymi.

Sam w ostatnim czasie bardzo chorował. Przeszedł kilka wylewów, po których utracił zdolność mówienia i wymagał rehabilitacji. Założona przez niego fundacja zbierała pieniądze na rehabilitację Smolenia, który od wielu miesięcy był sparaliżowany.

Bohdan Smoleń - notka biograficzna

Bohdan Smoleń urodził się 9 czerwca 1947 w Bielsku, zmarł 15 grudnia 2016. To polski aktor, piosenkarz komediowy, artysta kabaretowy, członek słynnego w okresie PRL kabaretu „Tey” z Poznania, filantrop, założyciel „Fundacji Stworzenia Pana Smolenia”. Przez 5 lat prowadził polonijny program Ludzie listy piszą w TVP Polonia. Nagrał także „Smoleniowe bajanie, czyli całkiem dorosłe bajki” - zbiór przerobionych satyrycznie bajek, np. o Bajka o pronitce z płytami, Szklana rura itp.

Teksty Bohdana Smolenia

Bohdan Smoleń - Klub wesołego szampana

A gdybym miał cię zjeść, to co byś powiedziała?
A ugryźć gdybym chciał – czy coś byś przeciw miała, mała?

Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała,
Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała.

A gdybym był premierem, to co byś powiedziała?
I gdybym przyszedł z teczką do łóżka i twego ciała?

Pluralizowałabyś ze mną? Chciałabym, chciała,
Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała.

A gdybym był młotkowym, po stoczni z Lechem szalał,
To co byś powiedziała? Czy coś byś przeciw miała?

Drżałabym, drżała, drżałabym , drżała,
Drżałabym, drżała, drżałabym , drżała.

A gdybym musiał odejść z teczką od twego ciała,
Uciekać, het, od rubla, to co byś powiedziała?

Żałowałabym. Heja hej, heja hej.
Hej, heja hej. Heja hej, heja hej.

Hej, góry, nase góry,
Hej, góry i doliny,
Hej, najpiękniejsze w świecie
Góralskie są dziewczyny.
Hej!

Bohdan Smoleń - Mój własny pogrzeb

Któregoś dnia wybrałem się na własny pogrzeb
I daję słowo, że bawiłem tam się dobrze!
Wśród tłumu panów, pań,
Niejeden krył się drań
I choć tu grałem główną rolę,
To ubaw miałem - bez dwóch zdań!

Orkiestrę ktoś wynajął na mój koszt,
A grała tak, że boki zrywać wprost;
Sam Chopin z grobu wstał,
Gdy gig-band ten mi marsza grał -
- Ach, mówię wam, po prostu istny szał!

Gdy farsa ta skończy się,
Gdy odejdzie łez spragniony tłum,
Niech wreszcie mnie otoczy wieczny sem,
Niech zapomnę o tym świecie już...

Przyjaciół kilku szło przy trumnie z lewej strony
A każdy był poważny i skupiony.
Lecz cóż, niejeden z nich
Z radości w duchu rży
A powód prosty - co tu gadać -
- Konkurent przecież wypadł z gry!

Ta pani, co aż słania się od łez,
Poznaję ją, to wdowa po mnie jest!
Lecz jeśli życie znam,
Gotowy ma cały plan
I jutro mnie zastąpi inny pan!

Tu - kochani - żartów dość:
Ja wciąż żyję, tak chce los!
Więc na koniec dodam coś:
Przysięgam, że przeżyję was - na złość!!!

 

Bohdan Smoleń - Ani be, ani me, ani kukuryku

Ani be, ani me, ani kukuryku
Lew się tak wyraził, problemów bez liku
Ani be, ani me, ani kukuryku
Owca, krowa, kogut, jaki tego powód

Na wybory do obory
Poszli z kółka dyrektory
Popatrzyli, powąchali
Swoje typy pozgłaszali
Jeden wybrał owcę białą
Drugi krowę nieco starą
Trzeci podszedł do koguta
Lecz nie brzmiała wspólna nuta

Ani be, ani me, ani kukuryku
Lew się tak wyraził, problemów bez liku
Ani be, ani me, ani kukuryku
Owca, krowa, kogut, jaki tego powód

Penetracja i lustracja
I kościelna agitacja
Pajęczyny, żuki, muchy
Prusakolep na komuchy
Jedni grają na parlament
Drudzy sieją tylko zamęt
Trzecich działań cała kupa
I tak wyjdzie z tego...figa

Ani be, ani me, ani kukuryku
Lew się tak wyraził, problemów bez liku
Ani be, ani me, ani kukuryku
Owca, krowa, kogut, jaki tego powód

Czemu tak się dzisiaj dzieje
Wszyscy gonią, lew się śmieje
Czemu nic się nie chce udać
Czekać trza na boskie cuda
Do wigilii czekać trzeba
Rykną głosy aż do nieba
Nawet dzieci podsłuchają
Co zwierzęta w szopie grają

Ani be, ani me, ani kukuryku
Lew nie dostał głosów, problemów bez liku
Może be, może me, może kukuryku
Zwierzęta są w szoku, szczęśliwego roku

Ani be, ani me, ani kukuryku
Lew nie dostał głosów, problemów bez liku
Może be, może me, może kukuryku
Zwierzęta są w szoku, szczęśliwego roku.

 

Czytaj więcej