News, Zdrowie

Naukowcy obalili mity o kawie. Leczy nawet poważne choroby!

Do niedawna sądzono, że kawa sprzyja nadciśnieniu. Lekarze już wiedzą: jest wręcz odwrotnie. A to nie koniec jej leczniczych właściwości.

Kawa nie tylko ma korzystny wpływ na nasze zdrowie, ale i chroni przed wieloma schorzeniami. Przekonywali o tym po raz kolejny naukowcy z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.


- Najnowsze badania obalają mit o tym, że kawa szkodzi. Wręcz przeciwnie, zwiększa ona potencjał naszego organizmu i chroni m.in. przed demencją i chorobą Alzheimera oraz niektórymi nowotworami, jak rak wątroby lub jelita grubego – twierdziła dr Regina Wierzejska.


 
Instytut już w 2016 r. umieścił kawę w nowej Piramidzie Zdrowego Żywienia jako produkt polecany. Specjaliści przekonywali, że możemy pić od 3 do 5 kaw dziennie. Zmniejsza to ryzyko zachorowania na udary, choroby: Alzheimera i Parkinsona. Co więcej, kawa zmniejsza ryzyko zgonu o 10 proc.!

Zobacz: Kawa zdrowa jest i basta!

Naukowcy z Instytutu Żywienia i Żywności obalili również mit dotyczący tego, że kawa wypłukuje magnez, a także podnosi ciśnienie krwi. Jak to możliwe? Naukowcy twierdzą, że choć kofeina może podwyższać ciśnienie krwi, organizm się do niej przyzwyczaja i z czasem lepiej ją toleruje.

- W wytycznych naukowych towarzystw kardiologicznych kawa nie została umieszczana wśród produktów, których należy unikać z powodu nadciśnienia lub chorób sercowo-naczyniowych. Zdecydowanie zaleca się natomiast unikania solenia potraw. Z naszych domów powinna zatem zniknąć solniczka, a nie ekspres do parzenia kawy – podkreślali naukowcy.

Kawa nie jest używką i nie działa jak narkotyk

Z niektórych badań wynika, że regularne picie umiarkowanych ilości kawy, czyli 3-4 filiżanki, może średnio o osiem lat opóźnić rozwój demencji.

Naukowcy z amerykańskiej Harvard School of Public Health podjęli się dodatkowo zweryfikowania, w jaki sposób wysokość dziennego spożycia kawy wiąże się z ryzykiem zachorowania na cukrzycę typu 2, cechującą się nadmiernym stężeniem glukozy we krwi. Trwającym cztery lata badaniom, poddanych zostało ponad 100 tys. uczestników. Wykazano, że wśród osób, które zwiększyły spożycie kawy o więcej niż jedną filiżankę, prawdopodobieństwo zachorowania spadło o 11 proc. Ryzyko cukrzycy wśród badanych, którzy zmniejszyli dzienną dawkę kofeiny, wzrosło natomiast o 17 proc. Naukowcy zwracają przy tym oczywiście uwagę, że nie bez znaczenia dla zachorowalności pozostają zrównoważona dieta oraz aktywność fizyczna.

Jak dowodzą badania Johns Hopkins University Bloomberg School of Public Health, codzienne picie kawy zmniejsza ryzyko wystąpienia niedrożności tętnic oraz zawału serca. Analizie poddano prawie 26 tys. uczestników, podzielonych na kilka grup w tym: niespożywających kawy, spożywających jedną, od 1 do 3, od 3 do 5 oraz powyżej pięciu filiżanek dziennie. Najlepsze rezultaty uzyskali badani, których spożycie utrzymuje się na poziomie od 3 do 5 porcji kawy.

Do podobnych wniosków doszli naukowcy ze Scranton University, tłumacząc pozytywny wpływ napoju na pracę serca jego zawartością przeciwutleniaczy.

Włosi kawie przypisują rolę naturalnego środka wspomagającego trawienie.

Espresso serwowane wraz ze szklaneczką wody, przyspiesza trawienie i przyswajanie pokarmu, stanowiąc aromatyczne zwieńczenie uczty. Ułatwienie trawienia wynika przede wszystkim z faktu, że spożycie kawy stymuluje produkcję kwasów trawiennych. Ich maksymalne stężenie pojawia się ok. 30 minut po wypiciu espresso.

Kofeina zawarta w kawie polecana jest także jako alternatywa dla farmaceutycznych środków na ból głowy. Przyczyn jej skuteczności w walce z migreną upatruje się w jej właściwościach obkurczania naczyń krwionośnych. Z tego też powodu, substancja jest powszechnym składnikiem leków przeciwbólowych.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu