Czytasz: Dlaczego doszło do tragedii w Mikołowie?

Dlaczego doszło do tragedii w Mikołowie?

Do tragicznego wypadku doszło na przejściu dla pieszych w Mikołowie. Dziś zostanie przesłuchany potrącony 20-latek.

Aktualizacja: Mikołowianie są wstrząśnięci po wczorajszym wypadku

- Wczoraj warunki pogodowe utrudniały jazdę kierowcom. Po południu padał deszcz ze śniegiem i było ślisko, ale czy warunki na drodze przyczyniły się do wypadku to dopiero wyjaśnią biegli. Także to, z jaką prędkością jechał mężczyzna - mówi Ewa Sikora, oficer prasowa mikołowskiej Policji.

Na drodze DK44, którą się poruszał, obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Mikołów: Dwie nastolatki zginęły na pasach, mężczyzna walczy o życie [aktualizacja]

Na miejscu zdarzenia pracowały wczoraj policja i prokuratura.

Wypadek w Mikołowie na DK44 na przejściu dla pieszych:

Zdjęcia: 112tychy.pl

Kierowca przebywa w areszcie

Kierowca audi to 31-letni tyszanin. Jechał z Katowic w kierunku Tychów. DK44 to dwupasmówka, a kierowca jechał lewym pasem. Mężczyzna był trzeźwy. Na polecenie prokuratury został procesowo zatrzymany i przebywa w areszcie. Wczoraj został wstępnie przesłuchany w budynku komendy policji w Mikołowie.

W poniedziałek, tuż po godz. 18:20 w pobliżu skrzyżowania DK 44 z ul. Poleską w Mikołowie kierowca samochodu osobowego wjechał w dwie nastolatki i dwudziestoletniego mężczyznę, którzy przechodzili przez przejście dla pieszych. Piesi nie byli spokrewnieni, ale znali się i wspólnie przechodzili przez pasy.

20-latek jest przytomny

Trzynastolatka zginęła na miejscu, czternastolatka w czasie reanimacji w karetce. 20-latek trafił do szpitala. Ma obrażenia głowy i złamaną nogę, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

- Mężczyzna jest przytomny i dziś będzie przesłuchany – dodaje Sikora.

Miejsce, w którym doszło do wypadku jest dobrze oświetlone. Prawdopodobną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków drogowych.

Czytaj więcej