Relacja

Niepełnosprawnej Patrycji Grzegorz nie przeraził

„Jesteśmy silniejsze niż deszcz” - napisały na banerze i poszły pod teatr. Te z czarnego protestu, Zielonych, feministki, młode mamy, a także...sporo panów, protestowało w obronie Polek.

Szalejący na Śląsku orkan Grzegorz nie był w stanie ich powstrzymać. Jest ktoś, kto ma taką siłę? - Nie, bo walczymy o dobre sprawy – mówiły protestujące w niedzielę na katowickim rynku. Zebrały się tu nie pierwszy raz. - I pewnie nie ostatni – zaznaczały.

Ochłap od państwa

Była wśród nich niepełnosprawna umysłowo 30-letnia Patrycja. Dzielnie trzymała baner, nie zwracając uwagi na fakt, że mocno targa nim wiatr. - Po 24-latach pomoc od państwa się skończyła. Minęła ta granica wieku i dostałyśmy ochłap w postaci renty socjalnej w wysokości 154 zł – mówiła jej mama. Dodawała, że obie przyszyły tu walczyć o prawa kobiet. - Nie są równe. By kobieta na stanowisku zarobiła tyle samo co mężczyzna na tym samym stołku, musi pracował o 3 miesiące i 3 dni dłużej – zaznaczała jedna z organizatorek.

Różowy jednorożec i czarownice

Nie zabrakło też odniesień do prób zmuszenia kobiet, by donosiły niechcianą ciążę. - Szanujemy Kościół, ale nie mówimy jak księża mają się zachowywać, nie mówimy co ich gosposie mają im gotować na obiad, więc niech nie kładą swoich ideologicznych rąk na naszych ciałach – mówiła Katarzyna Maj, współorganizatorka niedzielnego protestu (a także tych na ul. Francuskiej, w obronie sądów). Kilka pań zwracało na siebie uwagę strojem. Przebrane za czarownice głośno skandowały: „Myślę, czuję, decyduję!. Na straży protesty stanął zaś...różowy pluszak – jednorożec. - To nasza straż konna – mówił jego właściciel.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura