Czytasz: Kulinarnie i na sportowo
“Trzeba mieć mocny biznesplan, do tego kalkulator i serce. Budynek po rewitalizacji musi tętnić życiem!” - mówi prywatny przedsiębiorca z Zabrza, który postanowił zmienić zdegradowaną okolicę.

Metodą małych kroczków i bez wielkiego szumu medialnego, ale za to z wielkim zapałem i środkami, prywatnymi dodajmy. Od kilku lat okolice ulic Mehoffera, Szczęść Boże, Narutowicza i Pułaskiego w Zabrzu zmieniają się do nie do poznania.

Zabrzanie, którzy przechodzą obok budynków mówią - "w końcu ktoś coś robi!"

Zamiast obskurnej farby nieokreślonego koloru, niezliczonych banerów reklamowych, na fasadzie dawnych zakładów mięsnych pojawia się piękna cegła z końca XIX wieku. Wcześniej lifting przeszły budynki dyrekcji firmy “Maćko”, która prowadziła zakłady mięsne. W jednym z nich mieściła się pierwsza siedziba muzeum w Zabrzu.

Zabrze, ul. Szczęść Boże

Obiekty w tym kwartale pojawiły się w 1898 roku dzięki staraniom przedwojennego Cechu Rzeźników. 18 lat później postanowiono je rozbudować według projektu architekta Bruna Schwana. Właśnie wtedy powstał jeden z charakterystycznych punktów miasta - wieża wędzarni, która góruje nad miastem, jak mówi Dariusz Walerjański, jest wyjątkowa.

To, co obecny właściciel czyni z dawną rzeźnią przywracając jej dawny blask jest godne pochwały i naśladownictwa. Obserwuje to jako osoba zajmującą się zawodowo i społecznie ochroną dziedzictwa materialnego.

Tyle historii, a teraz popatrzmy w przyszłość!

Za 2 lata w wieży będzie wytworna restauracja ze skybarem i powierzchnie komercyjne, sala konferencyjna na wynajem, w sumie jakieś  3 tysiące metrów kwadratowych do zagospodarowania. Projekt ten jest wdrażany już od kilku lat, ale teraz mogą go zauważyć zwykli przechodnie, ponieważ ekipy remontują fasady budynków.

Restauracja, sala konferencyjna i przestrzeń komercyjna, tak za 2 lata mają wyglądać dawne zakłady mięsne w Zabrzu. (Wizualizacja: Multus)

Od początku, czyli od 2012 roku właściciel terenu, Arkadiusz Patyk, prywatny przedsiębiorca, stara się o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. Koszt inwestycji ocenia na 25-30 milionów złotych. Zapytany o motywację - mówi z uśmiechem, że lubi wydawać pieniądze.  

Mieszkam w bloku, w sumie mógłbym wybudować sobie wielki dom, ale wolę te środki zainwestować tutaj. - mówi Arkadiusz Patyk - Te budynki są tego warte.

Co dalej?

To jednak dopiero początek zmian w tym kwartale. Na wiosnę przyszłego roku powstanie największe w Polsce centrum sportowe. Jego koszt to kolejne 15 milionów złotych.

W sąsiedztwie wieży powstanie centrum sportowe.

Siłownia, korty do squasha, spa, będzie też silnie rozbudowana strefa fizjoterapii. Projekt z jednej strony jest bardzo nowoczesny, z drugiej czerpie z przemysłowego charakteru obiektu halowego mówi Silesion.pl Adam Radzimski, z pracowni BAAR:

Podobnie jak wieża, projektowo i inwestycyjnie jest bardzo dużym wyzwaniem – największą trudność sprawia właśnie jego skala, tj. 4 tysięcy metrów kwadratowych – pod jednym dachem będzie dostępnych kilkanaście niezależnych funkcji.

Nieco później pojawi się basen o wymiarach olimpijskich, pierwszy w Zabrzu. Skąd pomysł na tego typu rewitalizację? Najczęściej na terenach poprzemysłowych organizuje się technoparki, zaplecze dla branży IT, biura projektowe, ale fitness?

Aby powodzenie miało sens, musi być mocny biznesplan, do tego kalkulator i serce - mówi Patyk - To musi się wszystko zgadzać. Obiekty po rewitalizacji muszą tętnić życiem. Taki jest mój cel.

Wizualizacja: skybar z widokiem na Zabrze. Inwestor Multus, Pracownia BAAR

W nowoczesnej restauracji, 35 metrów nad ziemią, jak na talerzu będzie można podziwiać panoramę Zabrza. Za stronę projektową odpowiada pracownia projektowa BAAR, której wizualizacje wieży ze szklaną dobudówką uważane są za lekko "kontrowersyjne".

Trzeba zrozumieć, że świat się zmienia i jeśli ten obiekt ma przetrwać to trzeba w niego tchnąć nowe życie. Takie szanse daje spektakularność inwestycji, szklany sky bar, który w połączeniu z kierunkiem w jakim promuje się miasto Zabrze – turystyki przemysłowej może przyciągnąć ludzi. - tłumaczy Adam Radzimski, architekt.

Restauracja, podobnie jak centrum sportowe mają być przeznaczone dla klienta klasy premium. Kwartał po rewitalizacji ma być nową wizytówką Zabrza.

Czytaj więcej