Czytasz: Kto stoi za niezwykłym teledyskiem Pokahontaz i Kalibra 44?

Kto stoi za niezwykłym teledyskiem Pokahontaz i Kalibra 44?

Teledysk do kawałka ,,404" zrobił w sieci furorę. Kto stoi za tym sukcesem? Zobaczcie kulisy planu!


Zeszły czwartek. To wtedy do sieci trafił teledysk do wspólnego utworu            ,,404" Pokahontaz i Kalibra 44. - Tłusty Czwartek, tłusty bit i gruuuba premiera. Wszystko się zgadza – napisali. Kawałek nagrany został na potrzeby krążka “REset” i jest spełnieniem marzeń obu legend z Górnego Śląska. Czekaliśmy na niego niemal 20 lat! 


Internet zaczął wrzeć. Wystarczyła chwila, żeby futurystyczny klip podbił serca słuchaczy, szczególnie ze Śląska.  Miał tysiące polubień i setki udostępnień. ,,Ten teledysk to miód”, ,,Wspaniała realizacja muzyczno-wizualna”, ,,Klimat się wylewa z monitora... propsy!” - komentowano. 

Czytaj także: ZOBACZCIE PIĘKNE KATOWICE W TELEDYSKU RAPERÓW

ZACZĘŁO SIĘ OD RAHIMA


Klip pokazuje Katowice na kilku płaszczyznach. Sprawia wrażenie, że lawiruje się w innej rzeczywistości. Pojawiają się charakterystyczne miejsca takie jak Plac Kwiatowy, ul. Mariacka, ul. Chorzowska, Spodek, Rondo Sztuki, Kolejkowo czy Muzeum Śląskie. Wszystko jest utrzymane w mrocznym, futurystycznym klimacie. Kto za nim stoi? Okazuje się, że studio filmowe ze Śląska!

Mówiąc nieskromnie – Rahim z ekipą stwierdzili, że jeżeli ktoś ma zrobić do tego numeru teledysk – to musimy być to tylko my – mówi Aleksander Kozłowski, ze studia filmowego Przedmarańcza, reżyser i główny twórca klipu. –  Dla mnie z kolei było to realizowanie klipu do najważniejszego utworu hiphopowego ostatnich 20 lat!

,,Jeronie, co jo narobił? Zgiździł żech Katowice! Coś tak czuję, że miałem okazję zrobić klip do najważniejszej kolaboracji od początku polskiego rapu." - napisał na swoim profilu Kozłowski.

TAK TO SIĘ ROBI


Nagrania do kawałka ,,404” realizowane były w dwóch miejscach. Pierwsza połowa powstała w małym studiu green screenowym na Śląsku, a druga po prostu w mieście. Tam użyto przenośnego green screena i małych lamp. 

fot. A. Kozlowski
Klip Pokahontaz i Kaliber 44


Nie jesteśmy w Hollywood. Wszystko wykonywaliśmy techniką Do It Yourself, więc gdyby ktoś zobaczył nas na planie, a na pewno widziało nas wiele osób, to nigdy nie powiedziałby, że właśnie tworzymy coś takiego –mówi Kozłowski. 


Prace nad klipem zaczęły się pod koniec grudnia. Każdy z raperów nagrywany był osobno w zupełnie inny dzień zdjęciowy. 

fot. Kolejkowo Gliwice
fot. Kolejkowo Gliwice

W teledysku w którym wszystko jest z góry zaplanowane w scenariuszu, praca na planie ogranicza się mniej więcej do jednego dnia zdjęciowego na jedną osobę. Do tego dochodzi praca z dronem. W praktyce na planie spędziliśmy 6 dni, później był miesiąc bardzo intensywnej postprodukcji. Klip zrealizowaliśmy z moją asystentką Katarzyną Walotką praktycznie w dwie osoby. Na Śląsku jest trochę inaczej niż w Warszawie. U nas jest dużo ekip, które potrafią małym zapleczem osobowym zrealizować całą produkcję. Myślę, że to jest nasz styl – tłumaczy. 

fot. Kolejkowo Gliwice
fot. Kolejkowo Gliwice


Czytelnikom ten klip przypomina film ,,Incepcję”. Przez ujęcia z drona i zastosowanie efektów specjalnych, można mieć wrażenie, że przenosi nas w inny wymiar. Kozłowski przyznaje, ze jest on mocno inspirowany amerykańskim kinem, którego jest wielbicielem. 

,,Nie należę do ludzi oglądających niszowe, alternatywne kino skandynawskie. Uwielbiam Marvela i każdą możliwą dużą produkcję zawierającą efekty specjalne. Najlepiej żeby był w niej jeszcze duży budżet na operatora. Oglądam je i myślę – Jak zrobić to samo nie używając dwudziestu milionów dolarów?” 


,,404” nie jest pierwszym ,,efektowym” klipem Przedmarańczy. Zrealizowali też min. klip do piosenki Rahima i Buki ,,Optymistycznie”, czy ,,KODEX 5” Pokahontaz i Grubsona. Aleksander ,,Kopruch” Kozłowski sam też jest raperem, dzięki czemu zna branże hip hopową od środka. Rapuje jako ,,Kopruch” w grupie Żyjoki. Zresztą podobnie jak operator drona, który współtworzył klip – DJ Roka. 


Moją misją od początku pracy z hip hopem jest odzwyczajenie raperów od tego, że teledysk hip hopowy jest machaniem łapkami do kamery – opowiada Kozłowski. Można zrobić coś więcej: dołożyć fabułę czy zrobić z raperów aktorów. Teledyski teraz kształtują się już jako odrębna dziedzina sztuki. 

Na pytanie jak tworzy się na Śląsku, Kozłowski odpowiada: Doskonale!

Śląsk jest dla mnie takim wciąż normalnym miejscem, które nie próbuje udawać kogoś kim nie jest. Jesteśmy troszkę bardziej przyziemni niż Warszawa. Ja to bardzo lubię – kończy.

Przypomnijmy, że zarówno Kaliber 44 jak i grupa Pokahontaz pochodzą z Górnego Śląska. To tutaj powstawały ich pierwsze teksty i kawałki. Teledysk miał być hołdem dla ich rodzinnego miasta – Katowic.

 


 

fot. facebook
Aleksander Kozłowski

 

Aleksander Kozłowski – operator, reżyser, after-efekciarz i lider ekipy Przedmarańcza ze Śląska. Na co dzień zajmują się produkcją spotów reklamowych i teledysków. Ich ideą jest, robienie wszystkiego ,,trochę inaczej”. Realizowali klipy min. dla Rahima, Grubsona czy Buki. Kozłowski prócz tego, że zajmuje się produkcją filmową, jest również raperem . Obecnie przymierza się do produkcji bajkowego serialu według własnej koncepcji.

 

Czytaj więcej