News

KSW 39. Wygwizdany Khalidov opublikował video

Mamed Khalidov pokonał w walce wieczoru na sobotniej gali KSW 39 Colosseum Borysa Mańkowskiego, ale oktagon opuszczał w asyście gwizdów publiczności.

W walce wieczoru gali KSW 39: Colosseum, w okrągłej klatce organizacji zmierzyli się z sobą dwaj aktualni czempioni. Mamed Khalidov, mistrz kategorii średniej stanął do boju z Borysem Mańkowskim, mistrzem kategorii półśredniej. 

Zobacz także: STARCIE GLADIATORÓW NA NARODOWYM

Z dużym respektem podeszli do siebie obaj zawodnicy i całą pierwszą rundę spędzili w stójce wymieniając pojedyncze ciosy i kopnięcia. Mańkowski próbował skracać dystans i atakować szybkimi uderzeniami. Mamed natomiast rewanżował się precyzyjnymi kopnięciami. W trzeciej odsłonie obaj zawodnicy pokazali niesamowite serce do walki, a na minutę przed końcem pojedynku Khalidov udanie przeniósł starcie do parteru. 

Memy po KSW 39: Colosseum:

Ostatecznie po piętnastu minutach świetnej walki sędziowie wskazali zwycięzcą Mameda Khalidova.

- Werdykt arbitrów nie spodobał się jednak części publiczności zgromadzonej na Stadionie Narodowym w Warszawie, która dała temu wyraz podczas rozmowy Mateusza Borka z Czeczenem. Kiedy dziennikarz Polsatu Sport chciał przeprowadzić w oktagonie krótki wywiad z Khalidovem, rozległy się gwizdy. Zniesmaczony zachowaniem kibiców mistrz powiedział jedynie ironicznie: "witam, witam ładnie. Serdecznie was witam. I dziękuję". Następnie od razu opuścił oktagon, nie reagując na pytania Borka – czytamy w www.sport.pl.

Gdy emocje już opadły, zawodnik opublikował na swoim facebooku wideo, w którym podziękował wszystkim fanom, którzy zawsze go wspierali, także tym na Stadionie Narodowym. Portal www.sport.pl cytuje zawodnika:

- Dziękuję moim kibicom. Tym, którzy oglądali galę w telewizji i na stadionie. Dziękuję za wasze wsparcie, wczoraj nie miałem okazji tego zrobić. Dzisiaj to robię, bo jesteście ze mną, jesteście u mnie na facebooku. Bądźcie cały czas z nami, potrzebujemy was, bez was nie ma tej dyscypliny - powiedział Khalidov.

Pudzian pokonał Kowalczyka

W drugiej walce wieczoru doszło do starcia dwóch byłych strongmanów, którzy przez wiele lat rywalizowali w zawodach najsilniejszych ludzi na świecie. „Pudzian” od początku starcia okopywał prawą nogę rywala i systematycznie zdobywał przewagę w stójce. Mimo mocnych ciosów ze strony Kowalczyka, w drugiej odsłonie taktyka Mariusza przyniosła efekty i po tym jak walka trafiła do parteru, Tyberiusz Kowalczyk poddał się pod nawałnicą ciosów "Dominatora"

Udanie natomiast powrócił do klatki KSW „Popek Monster”, który dosłownie w minutę brutalnie zastopował ciosami Roberta Burneikę.

Błyskawicznie i niesamowicie zakończyła się także walka o pas wagi ciężkiej KSW. Po kilku mocnych wymianach Marcin Różalski trafił czysto mistrza nokautując go i posyłając na deski. I tak, dosłownie po 16 sekundach starcia, Marcin Różalski zdobył pas królewskiej kategorii wagowej. Natomiast Tomasz Narkun nie dał szans Marcinowi Wójcikowi i po tym jak w pierwszej rundzie walka trafiła do parteru zmusił do poddania swojego rywala. Tym samym pas mistrzowski wagi półciężkiej pozostał na biodrach aktualnego mistrza.

Więcej informacji: www.kswmma.com

 

Czytaj więcej

 

Napisz do autora s.borszcz@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Tour de Pologne