Czytasz: Hyc do szalupy?
12:38
Zdradziła Pani? Cisza… Jak być w ugrupowaniu, które wobec tego, co wyrabia PiS, nie chce współpracy w opozycji? Platforma mówi: jednoczmy się i idźmy wspólną listą. Nowoczesna mówi: nie! Ja się na to nie zgadzam!

Co zaważyło o przejściu czterech posłów Nowoczesnej do partii, przed którą sami przestrzegali w 2015 roku? Niskie sondaże? Brak wizji? Czysty koniunkturalizm?

Co Marta Golbik chce powiedzieć wyborcom, którzy jeszcze 1,5 roku temu głosowali na panią, a raczej na listę Nowoczesnej, z której wystartowała?

- Komuś trzeba zaufać. Ja w tym momencie zaufałam Grzegorzowi Schetynie i uwierzyłam mu, że chce tej nowej Platformy - przyznaje Marta Golbik

BRUTALNA POLITYKA ZMIENIA LUDZI?

- Polityka jest brutalna i rządzi się swoimi prawami. Myślę, że każdy człowiek wkraczając do Sejmu musi się zmienić, bo nagle staje przed zupełnie innym światem i decyzjami, które trzeba podejmować bardzo stanowczo, dynamicznie, które maja wpływ na wiele osób. Myślę, że każdy się zmienia - przyznaje Marta Golbik

Posłanka zapewnia, że decydującym czynnikiem, który przeważył za przejściem do obozu Grzegorza Schetyny, było zawieszenie ich w prawach członków Nowoczesnej. Utrzymuje, że przejście, to nie był krok zaplanowany. Wcześniej przypisywano jej transfer do Kukiza. 

- Jestem człowiekiem, który nie zamyka się wewnątrz własnej partii, tylko jestem orędownikiem na rzecz pewnych rozwiązań - tłumaczy Marta Golbik

1,5 ROKU I JUŻ? 

Wystarczyło 1,5 roku w Sejmie by wewnętrzny spór dotyczący kierunków i strategii działania Nowoczesnej poróżnił i podzielił posłów. Zdaniem Marty Golbik decydująca okazała się wizja „zjednoczonej opozycji”. To co odróżnia PO dziś od tej z przeszłości jest Grzegorz Schetyna i jego nowe przywództwo. Dowodem na to ma być także obecność na pokładzie Platformy ekonomisty profesora Andrzeja Rzońcy.

- Zostałam koordynatorem Nowoczesnej w województwie śląskim. Bardzo pilnowałam, żeby nie znaleźli się u nas ludzie z Platformy Obywatelskiej - Kamil Durczok przypomina słowa Marty Golbik z 2015 roku

Zdaniem Marty Golbik te słowa świadczą o tym, że Nowoczesna miała wprowadzić do Sejmu zupełnie innych ludzi. Jak dodaje ci, którzy chcieli pojawić się na listach Nowoczesnej nie znaleźli się ostatecznie także na listach Platformy. 

- Ja Nowoczesną budowałam na Śląsku od samego początku. Byłam koordynatorem na całe województwo. Decyzja o tym, żeby zostawić Nowoczesną i przejść do Platformy była jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu

Jak brzmi prawda o Platformie zdaniem posłanki Marty Golbik? Czy straszenie PiSem jest jedynym pomysłem na funkcjonowanie w przestrzeni publicznej?

Czytaj więcej