Czytasz: Dziś u Włochów Ferragosto, czyli Wakacje Augusta

Dziś u Włochów Ferragosto, czyli Wakacje Augusta

Na słynne Ferragosto, które 15 sierpnia zbiega się z obchodzonym też w Polsce świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wybiorą się prawie wszyscy mieszkańcy Włoch. Dokąd? Naturalnie na plażę.

Ferragosto, czyli Wakacje Augusta, były w starożytności świętem pogańskim, obchodzonym na zakończenie zbiorów,  dokładnie od roku 18 p.n.e., początkowo we wrześniu, ale cesarz August przeniósł je na sierpień, który nosi zresztą jego imię - agosto. Nie dość, że przeniósł festę o miesiąc wcześniej, to na dodatek formalnie ustanowił, że okres przewidziany na odpoczynek i zabawę będzie czasem wakacji dla wszystkich. Aby świat nie zapomniał, komu zawdzięcza oficjalne zezwolenie na urlop, nazwał je Feriae Augusti. I od czasów starożytnych na ferie Augusta Włosi zamykają domy, fabryki, sklepy i wszystko, co da się zamknąć w miastach i wyjeżdżają.  Dokąd? Naturalnie na plażę. 

15 sierpnia, Ferragosto, to we Włoszech najważniejszy dzień w roku i punkt kulminacyjny włoskich wakacji.

Plaża w San Mauro a Mare. Bagno Sergio e Neri to częśc Grandi Spiagge.

Po całym dniu zażywania morskich kąpieli i odpoczynku w cieniu parasola, wieczorem wychodzą na słynną passeggiatę, czyli spacer nadmorskimi promenadami z obowiązkowym jedzeniem lodów. Siadają w barach i restauracjach, a o północy nad brzegiem morza podziwiają strzelające w niebo fajerwerki.

SŁOŃCE, BŁĘKITNE MORZE I GRANDI SPIAGGE

Nad Adriatykiem pełno jest nadmorskich kurortów. W Rimini, Riccione czy Cattolice, mówi się dziś przeważnie po... rosyjsku, ale każda, nawet najmniejsza miejscowość ma tu swój urok. Cesenatico, Bellaria Igea Marina, Gatteo Mare i przede wszystkim małe, ale niezwykle urocze San Mauro a Mare  to prawdziwe perły Riviery. Ciągle jeszcze włoskiej.

W San Mauro a Mare pełno jest Włochów, którzy lubią jeździć ciągle w to samo miejsce, a wynajmowane apartamenty, jak największe skarby, przekazują w rodzinach z pokolenia na pokolenie. Małe, duże, komfortowe i byle jakie. Nieważne, gdzie się mieszka, byle blisko plaży. Bo plaża latem dla Włocha jest głównym miejscem pobytu, życia rodzinnego i towarzyskiego. Tam wraca się po pracy, spędza weekendy i wakacje. Cóż, trudno się dziwić, gdy z najdalszego miejsca Italii nad morze jest tylko… 4 godziny. Wizytówką San Mauro a Mare są Grandi Spiagge, czyli tzw. Wielkie Plaże. Jedne z najbardziej komfortowych miejsc do plażowania w świecie.

Plaża, czyli bagno

Plaża to po włosku bagno.  Proszę nie mieć skojarzeń, wymawia się "banjo", choć rzeczywiście tutejsze bagno wciąga tak, że nie chce się wracać do domu. Kto szuka dzikich plaż, albo lubi przedzierać się przez gąszcz parawanów, niech tu nie przyjeżdża. "Bagna" są tu przeważnie prywatne i płatne. Ale wygoda kosztuje, a płaci się tak naprawdę za... cień. Nie trzeba się za to bić  o miejsce, każdy ma swój parasol i leżak. Wielu ten sam... przez lata.  Porządek i wygoda - tak można określić włoskie plaże, a  Grandi Spiagge to absolutne numero uno. 15 euro za parasol i dwa leżaki na dzień to dużo? Może i dużo, ale z wózkiem rodzice wjadą po wygodnych alejkach, podobnie jak niepełnosprawni, w prysznicach jest ciepła woda, są czyste toalety, animatorzy zajmą się dziećmi, a ratownicy, rozstawieni co 100 metrów popilnują kąpiących. Przez ostatnie 30 lat, odkąd pamietam, nikt się tu nie utopił. Łagodny wstęp do morza, falochrony chroniące przed sztormem, czysta woda i przede wszystkim przyjemna atmosfera, pozwalają spędzić tu udane wakacje.

Rok temu uroczyście otwarto w San Mauro a Mare nawet pierwsze nad Adriatykiem oficjalne kąpielisko dla psów o nazwie Fido Beach. To zresztą jedna z 10 najlepszych plaż dla psów na świecie. Powiecie, że to fanaberie? Nic z tych rzeczy. Każdy, kto ma psa wie, jak wielki to problem latem. Albo trzeba kogoś do opieki nad nim znaleźć, albo... nigdzie nie jechać. Włosi w miejscowości San Mauro a Mare rozwiązali ten problem tak, że także hotelarze serdecznie witają u siebie gości z psami.  Nie brakuje kempingów. A na plaży psy, tak jak ich właściciele, mogą skorzystać z leżaków i parasoli. Bo tutaj cień, także dla zwierząt, jest najbardziej pożądaną rzeczą. Psom na plaży zapewniona jest opieka weterynaryjna, karma, woda, a na życzenie Dog Sitter, czyli... opiekunka oraz animatorzy, którzy się z pupilami pobawią. Psy, naturalnie tylko te posiadające świadectwo zdrowia, mogą kąpać się wczesnym rankiem lub późnym wieczorem.

Ale, ale, powróćmy do świętowania...

Buon Ferragosto!

Życzenia dobrego świętowania słychać dziś we Włoszech od samego rana. Czy wiecie, dlaczego właściwie Włosi obchodzą Ferragosto 15 sierpnia?

Cóż, w dawnych czasach mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego dość szybko nauczyli się godzić pogańskie tradycje z chrześcijańskimi. Starożytni w dożynki dziękowali za plony wielu bogom. Chrześcijanie zaś jednemu Bogu i Maryi. Ponieważ dla katolików 15 sierpnia to ważna data, w naturalny sposób przyjęli, że będzie także dniem odpoczynku i świętowania końca zbiorów.

Dzisiaj Ferragosto we Włoszech to jednak ani wielkie dożynki, ani dzień w którym wszyscy idą do kościoła. To po prostu najbardziej wyczekiwany dzień w roku i okazja do zabawy do białego rana. W dzień na plaży, wieczorem w barze. Festa właśnie się zaczęła.  

Buon Ferragosto amici italiani! 

 

Czytaj więcej