Komentarz

Na "zakręcie śmierci" wypadek za wypadkiem. Radni mówią: dość!

Bielscy radni postanowili walczyć o bezpieczeństwo na tym zakręcie. Pomogą nowe oznaczenia?

Na początku lipca na łuku drogi S1 w Bielsku-Białej doszło do tragicznego wypadku. Jadący w kierunku Żywca 34-letni motocyklista uderzył w barierę energochłonną. Wskutek ciężkich obrażeń motocyklista zmarł. Jak podaje bielska policja, od początku roku na tym samym zakręcie doszło do 31 kolizji. W ciągu czterech ostatnich lat doszło tu do 122 zdarzeń drogowych, z których 118 zakwalifikowano jako kolizję, a cztery jako wypadki. Trzy osoby poniosły śmierć na miejscu.

Mowa o tzw. zakręcie śmierci, potocznie nazywanym również przez bielszczan zakrętem idiotów.

OD WRZEŚNIA NOWE POŁĄCZENIA PKP

Radni chcą poprawy bezpieczeństwa 

Bielscy radni postanowili zawalczyć o bezpieczeństwo na felernym zakręcie. Karol Markowski zaproponował wprowadzenie na zakręcie tzw. elementów uspokojenia ruchu, takich jak pasy poprzeczne koloru czerwonego, wprowadzenie znaku „zwolnij, niebezpieczeństwo” czy tablic z informacją o czarnych punktach. Radny odpowiedzi na swoją interpelację jeszcze się nie doczekał, ale zdaniem policji i zarządcy drogi proponowane przez niego zmiany niekoniecznie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa.

- Wprowadzenie czerwonych pasów poprzecznych przed oznakowaniem informującym o ograniczeniu prędkości na odcinku około 60 m, spowoduje dodatkową nierówność drogi i niebezpieczeństwo, zwłaszcza dla motocyklistów. Kwestia wprowadzenia tablic ostrzegających o czarnym punkcie należy do zarządcy drogi, niemniej zostają one sukcesywnie wycofywane z użytku, gdyż ich formuła już się wyczerpała – mówi Elwira Jurasz rzecznik bielskiej policji.

BIELSKO BIAŁA POMOŻE OFIAROM NAWAŁNIC - ZOBACZ!

Ponadto rzeczniczka nadmienia, że zbyt duża ilość znaków i informacji, które są ustawione na drodze powoduje, że uwaga kierowcy jest rozproszona.

- Kierowca skupia się na zbyt wielu rzeczach, przez co mogą mu umknąć istotne informacje i ostrzeżenia, co może powodować dodatkowe niebezpieczeństwo – mówi.

Markowski zaproponował również, by na zakręcie śmierci wprowadzić zwężenie z dwóch pasów do jednego. - W miejscach, w których są takie zwężenia, dochodzi do spiętrzenia ruchu i zatorów drogowych, co także powoduje wzrost zagrożenia i niebezpieczeństwo powstawania zdarzeń z powodu nieprawidłowej zmiany pasa ruchu, czy też niezachowania bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego – wyjaśnia Jurasz.

Noga z gazu

Policja utrzymuje, że oznakowanie w rejonie zakrętu jest zgodne z obowiązującymi przepisami i spełnia wymagania określone dla drogi tej kategorii. Ponadto jej zdaniem główną przyczyną powstałych zdarzeń jest niedostosowanie prędkości do panujących warunków drogowych. - Upatrywać tego stanu rzeczy należy w ignorowaniu przez kierujących obowiązującego ograniczenia prędkości, a w szczególności podczas i po opadach atmosferycznych. Konstrukcja zakrętu wymusza na kierujących bezwzględne stosowanie się do istniejącego oznakowania. Niestety, wielu kierowców lekceważy obowiązujące oznakowanie, a gdy orientują się, że nie uda im się bezpiecznie pokonać zakrętu, często gwałtownie hamują, w wyniku czego doprowadzają do utraty panowania nad kierowanymi przez siebie pojazdami – sumuje Jurasz.

Policja apeluje do kierowców o bezwzględne stosowanie się do obowiązującego oznakowania.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która jest zarządcą drogi, jest podobnego zdania jak policja. - Przedstawione propozycje zmiany organizacji ruchu nie są zgodne z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. W związku z tym nie jest możliwe ich wprowadzenie – wyjaśnia Dorota Marzyńska - Kotas z GDDKiA.

Nie widzimy również zasadności wprowadzenia zwężenia jezdni w tym miejscu – dodaje.

Będą nowe znaki 

GDDKiA w najbliższym czasie planuje jednak wdrożenie zmiany stałej organizacji ruchu polegającej na wprowadzeniu znaków A-30 (inne niebezpieczeństwo) wraz z tabliczką T-15 (wskazującą miejsce częstych wypadków).

- Problemem na tym odcinku drogi nie jest oznakowanie, lecz świadome lekceważenie przepisów ruchu drogowego przez kierowców. Jazda z dozwoloną prędkością pozwala płynnie i bezpiecznie pokonać łuk – dodaje Marzyńska.

Obecny układ drogowy funkcjonować będzie do czasu przedłużenia trasy S1 z Bielska-Białej do Mysłowic. Zakręt stanie się wtedy elementem nowego węzła łączącego drogę S1 i S52. Inwestycja planowana jest jednak dopiero na lata 2020-2022.

Foto + film:  Bielskie Drogi

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Karolinki 2017