Komentarz

10 bramek Wilimowskiego

Gdyby nie zagrał dla Rzeszy, w Polsce byłby Bogiem. Ernest Wilimowski to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci śląskiej piłki nożnej.


Śląskiej? Polskiej? Niemieckiej? Ernest Wilimowski przez całe życie był Ślązakiem, ale grał też w barwach polskich, a potem, niestety, także w niemieckich. W czasie wojny podpisał bowiem niemiecką Volkslistę i wyjechał, by zdobywać bramki dla III Rzeszy. Ta decyzja zmieniła jego życie i miała wielki wpływ na to, że po wojnie wymazano go z historii polskiej piłki nożnej. Dziś, 21 maja mija 78 lat, od kiedy Ernest Wilimowski strzelił w jednym meczu Ekstraklasy 10 bramek. Nikt nie pobił tego rekordu.

Ernest Wilimowski był wielkim piłkarskim talentem, ale i jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii piłki nożnej.

Mecz Warta- Ruch Chorzów 1938, źródło Wikimedia

Urodził się 23 czerwca 1916 roku w Katowicach pod nazwiskiem Pradella, zm. 30 sierpnia 1997 w Karlsruhe w Niemczech. Nazwisko na Wilimowski zmienił w 1929. Jego ojciec Ernst-Roman, żołnierz Cesarstwa Niemieckiego zginął na froncie wschodnim podczas I wojny światowej, a jego matka, Paulina Florentyna (ur. 29 września 1899, zm. 1981) ponownie wyszła za mąż za katowickiego urzędnika – Romana Wilimowskiego, przez którego w wieku 13 lat został adoptowany i po którym przyjął nazwisko. W 1922 roku wschodni Górny Śląsk stał się częścią Polski i Ernest tym samym został obywatelem II RP.

W domu w przeważającej części mówił po niemiecku, w szkole i publicznie czasami używał śląskiej godki. Jako obywatel polski mówił o sobie „Górnoślązak”.

Debiutował w Fc Kattowitz, ale czym prędzej przeniósł się do Ruchu Wielkie Hajduki (dziś to Ruch Chorzów).

W barwach "niebieskich" zagrał w 86 meczach, w których zdobył aż 112 bramek. Pierwszą strzelił 29 kwietnia 1934 roku w Chorzowie w 17. minucie meczu z Wisłą Kraków (4:1), podwyższając wynik na 2:0.

Z Ruchem czterokrotnie zdobywał mistrzostwo Polski (1934, 1935, 1936, 1938) oraz trzykrotnie był królem strzelców (1934 – 33 gole, 1936 – 18 goli, 1939 – 26 goli; rozgrywki niedokończone z powodu wybuchu II wojny światowej).

21 maja 1939 roku w Chorzowie podczas meczu ligowego z Union-Touring Łódź (12:1) Wilimowski strzelił 10 bramek, co do chwili obecnej pozostaje rekordem ekstraklasy.

W barwach "biało-czerwonych"

W 22 spotkaniach strzelił aż 21 goli. Absolutny rekord skuteczności. W meczu Polska-Brazylia z 5 czerwca 1938 roku sam uzyskał aż cztery gole. Dla III Rzeszy wystąpił w 8 meczach, zdobywając 13 bramek.

Jako pierwszy w historii ekstraklasy zawodnik zdobył w jednym meczu siedem, osiem, dziewięć i dziesięć goli. Czterokrotny mistrz Polski (1934, 1935, 1936, 1938).

Co takiego stało się w czasie wojny, że postanowił grać dla nazistów? To nadal niewyjaśniony fragment jego życiorysu.

Kiedy w 1940 roku wyjechał do Saksonii, cała Polska uznała go za zdrajcę narodu, choć do wyjazdu namawiał go m.in. Józef Kałuża, trener reprezentacji Polski. By nie trafić do Wehrmachtu został policjantem. Grał w Bismarckhütter SV (1939), 1. FC Kattowitz (1939–1940), PSV Chemnitz (1940–1942 – Puchar Związku Rzeszy w 1941 roku), TSV 1860 München (1942–1943), w barwach którego  15 listopada 1942 roku na Stadionie Olimpijskim w Berlinie po zwycięstwie 2:0 z Schalke Gelsenkirchen (Wilimowski strzelił bramkę w 80. minucie na 1:0) w finale zdobył Puchar Niemiec 1942 (Tschammer-Pokal), a Wilimowski z 14 golami został królem strzelców tych rozgrywek oraz reprezentował barwy LSV Mölders Krakau (1943), 1. FC Kattowitz (1944), Karlsruher FV (1944).

W 1942 roku jego matka – Paulina Wilimowska, za romans z rosyjskim Żydem, trafiła do pracy do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Z pomocą przyszedł as lotnictwa myśliwskiego Luftwaffe, pułkownik Hermann Graf, twórca drużyny piłkarskiej Rote Jäger (1943–1944). Dzięki jego interwencji, została zwolniona z obozu.

Po zakończeniu II wojny światowej Wilimowski za grę w reprezentacji III Rzeszy został wymazany z historii polskiej piłki.

Grał w klubach: SG Kassel (1946), SG Merseburg (1946), SG Chemnitz-West (1946–1948), SG Babelsberg (1947 – 2 mecze), TSG Arolsen (1947 – 1 mecz), Hameln 07 (1947), TSV Detmold (1948), BC Augsburg (1948–49 – 6 meczów, 3 gole), francuski RC Strasbourg (1949 – 1 mecz), Offenburger FV (1949–1950 – był również grającym trenerem), FC Singen 04 (1950–1951 – 30 meczów, 16 goli), VfR Kaiserslautern (1951–1955 – 90 meczów, 70 goli) oraz Kehler FV, w którym w 1959 roku zakończył piłkarską karierę.

Osiadł w Karlsruhe, gdzie pracował jako urzędnik, odmówił pracy w Niemieckim Związku Piłkarskim (DFB). 

Nigdy już nie wrócił na Górny Śląsk, choć w 1995 dostał zaproszenie działaczy Ruchu Chorzów, by przyjechał na Śląsk z okazji 75-lecia istnienia klubu, jednak ze względu na chorobę żony, a przede wszystkim niepochlebne opinie (na kilka dni przed przyjazdem dziennikarz sportowy Bohdan Tomaszewski publicznie nazwał go zdrajcą i stwierdził, że nie powinien on przyjeżdżać do Polski) spowodowały rezygnację Wilimowskiego z przyjazdu na Górny Śląsk.

Źródło: Wikipedia, Ekstraklasa

Czytaj więcej

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: News