Czytasz: Zakaz zbliżania miał za nic. Trafił do aresztu

Zakaz zbliżania miał za nic. Trafił do aresztu

Przemoc domowa, to nie wymysł aktywistów. Najnowszy dowód z Czeladzi.

38-letni mieszkaniec centrum Czeladzi znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją partnerką. W grudniu 2017 prokurator wydał postanowienie o zakazie zbliżania się domowego oprawcy do swojej konkubiny i ich 15-letniego syna. Czeladzianin nie miał jednak zamiaru stosować się do jego poleceń.

Od października ubiegłego roku ponownie zaczął nachodzić kobietę wszczynając awantury. W ostatnich dniach ubiegłego roku nastąpiła eskalacja agresywnego zachowania domowego oprawcy. 28 grudnia mężczyzna wszczął awanturę, w czasie której w mieszkaniu 35-letniej kobiety interweniowali czeladzcy stróże prawa. Grudniowy incydent  zdecydował o konieczności zastosowania ostrzejszego środka zapobiegawczego. Na wniosek policji i prokuratury będziński sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 38-latka. Grozi mu teraz nawet 5 lat więzienia.

Czytaj więcej