News, Zdrowie

Uwaga na groźny wyż

Wysokie ciśnienie 1040 hPa oznacza kłopoty, a dla niektórych nawet śmiertelne zagrożenie.

Dziś od rana nad Śląskiem silny wyż znad Niemiec.  Nietypowy, bo z zachodu, o tej porze roku to rzadkość. To powód do radości dla uczestników sylwestrów pod chmurką, bo zapowiada się dobra pogoda do zabawy, ale fatalna dla chorych na serce. Wysokie ciśnienie 1040 hPa, powietrze suche i mroźne, oznacza kłopoty, a dla niektórych nawet śmiertelne zagrożenie.

 - Szczególnie zimne fronty atmosferyczne mogą powodować reakcję naczynioskurczową, w efekcie której może dochodzić częściej do zawałów serca czy udarów mózgu - mówi dr n. med. Anna Drzewiecka, kardiolog oddziału Elektrokardiologii i Niewydolności Serca w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach Ochojcu.

Zwiększone ciśnienie atmosferyczne i duże wahania ciśnienia zwiększają ryzyko incydentów wieńcowych.

- Ale niże też są niekorzystne dla zdrowia, mogą powodować obniżoną sprawność psychofizyczną. Niebo zachmurzone, duża wilgotność powietrza, spadek ciśnienia. Notuje się wtedy więcej wypadków samochodowych, samobójstw, zasłabnięć - dodaje dr Drzewiecka.

Tak więc meteopatia to nie wymysł. Statystycznie około 30 proc. populacji jest nadwrażliwa na pogodę, a właściwie na  ciśnienie, wiatr, temperaturę czy wilgotność. W Polsce skarży się na to 60 proc. osób. Według badań przeprowadzonych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, najwięcej meteopatów jest w Białymstoku (70,6 proc.) i w Warszawie (67,5).

Ale Katowice są na trzecim miejscu. (64,1 proc.).

Lekarze  twierdzą, że przy zmianach pogody mają znacząco więcej pacjentów. Szczególnie, gdy zmiany są gwałtowne.

Przy spadającym ciśnieniu atmosferyczny odczuwamy m.in. ból stawów. Gdy przechodzą fronty ciepłego i zimnego powietrza gorzej czują się cukrzycy, bo rośnie wilgotność powietrza, co prowadzi do obniżenia poziomu cukru we krwi.

Zwiększona wilgotność wiąże się z większym ryzykiem zawału mięśnia sercowego.

Badania prowadzone w Szwajcarii, pokazały związek między prędkością wiatru i wielkością zmian ciśnienia atmosferycznego a częstością zawałów serca. Okazuje się, że rolę odgrywa nie tylko prędkość, ale i kierunek wiatru. Zawały serca zdarzają się częściej, gdy wieje wiatr południowy. W Polsce to halny. 

- Gdy przechodzi front ciepły i wieje wiatr halny,  24 a nawet 48 godzin wcześniej pacjenci zgłaszają nam różne objawy, skoki ciśnienia, bóle zwroty głowy, zaburzenia senności. To także ma wpływ na serce - dodaje dr Drzewiecka.

W Polsce częstość zawałów serca jest największa w miesiącach zimowych. Gdy zimą przechodzą przez nasz kraj silne fronty, karetki pogotowia wożą chorych z zawałem bez przerwy. Najbardziej niebezpiecznym dla chorych na serce jest marzec. 

Jak wynika z badań przedstawionych podczas jednego ze zjazdów Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, w przypadku każdego spadku temperatury o 10 stopni Celsjusza ryzyko zawału serca rośnie o 7 proc.

 

Pamiętajmy jednak, że dolegliwości takie jak, bóle zamostkowe, bóle w klatce piersiowej nasilające się przy wysiłku, duszność, uczucie kołatania serca, skoki ciśnienia tętniczego, niezależnie od pogody zawsze powinny być skonsultowane z lekarzem.

 

 

 

Czytaj więcej

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle