Czytasz: NFZ zlecił kontrolę w bielskim szpitalu

NFZ zlecił kontrolę w bielskim szpitalu

Zweryfikują, czy szpital realizuje umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Dyrektor Śląskiego OW NFZ zlecił dziś doraźną kontrolę w Beskidzkim Centrum Onkologii Szpitalu Miejskim im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej - poinformowała Małgorzata Doros, rzeczniczka śląskiego NFZ.

- Cel działania kontrolerów NFZ to weryfikacja, czy zawarta umowa jest realizowana zgodnie z jej zapisami, dotyczącymi odpowiedniego personelu i wymaganego sprzętu - wyjaśniła Małgorzata Doros.

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w udzielaniu świadczeń w sposób lub w warunkach nieodpowiadających wymogom określonym w obowiązujących przepisach lub umowie, możliwe jest nałożenie kary umownej, której maksymalną wysokość określają postanowienia Ogólnych Warunków Umów, stanowiących załącznik do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 roku (tj. Dz.U. z 2016 r., poz. 1146).

- Przypominam, że Śląski Oddział Wojewódzki NFZ w Katowicach w dniu 22 grudnia 2017 roku otrzymał informację o planowanym zawieszeniu na trzy miesiące działalności izby przyjęć Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej - tłumaczyła Doros.

Przypomniała, że 28 grudnia 2017 roku Śląski OW NFZ wezwał bielski szpital do kontynuowania świadczeń udzielanych w ramach izby przyjęć, przypominając, że BCO jest zobowiązane do udzielania świadczeń przez cały okres obowiązywania umowy, zgodnie z określonym w umowie harmonogramem oraz planem rzeczowo-finansowym. Śląski OW NFZ wyznaczył równocześnie termin 5 stycznia 2018 roku jako datę usunięcia przeszkody w wykonywaniu umowy.

Beskidzkie Centrum Onkologii - Szpital Miejski im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej tworzą trzy jednostki organizacyjne: centrum onkologii, szpital ogólny m.in. z neurologią, intensywną terapią, ginekologią, położnictwem, neonatologią, kardiologią i chirurgią ogólną, a także placówka z zakładem pielęgnacyjno-opiekuńczym i oddziałem medycyny paliatywnej.

Władze szpitala oświadczyły w grudniu, że zawieszają z 1 stycznia 2018 r. działalność izby na trzy miesiące. Dotychczasowy system okazał się bowiem niewydolny, a pacjenci czekali wiele godzin czekali w izbie przyjęć.

Problem ujrzał światło dzienne, gdy równolegle 10 rezydentów i ponad 40 specjalistów wypowiedziało w placówce klauzulę opt-out.

To jednak zmusiło dyrekcję do szukania rozwiązań. Postanowiono zatrudnić w izbie lekarza specjalistę. Wcześniej żaden nie był w niej formalnie zatrudniony. Proponowana kwota 80 zł za godzinę dyżuru nikogo jednak nie skusiła. Dlatego też postanowiono stworzyć dział obsługi pacjenta. Jego personel, m.in. pielęgniarki i inni pracownicy medyczni, na podstawie dokumentacji i wyników badań będą kwalifikować chorego do konkretnego oddziału szpitalnego. O pozostawieniu pacjenta w szpitalu zadecydują już tamtejsi lekarze specjaliści. 

Czytaj więcej

 

Komentarze
To cię zainteresuje