Czytasz: 5 książek, które trzeba przeczytać tej zimy!

5 książek, które trzeba przeczytać tej zimy!

To książki nowe, świeże, które na rynek wkroczyły tej jesieni. Będą też dobrym prezentem choinkowym.

Ignacy Karpowicz „Miłość”

Najnowsza książka autora „Sońki”. Jeszcze ciepła, premierę miała 23 listopada.

W dworku wczesnych lat powojennych, w Polsce przyszłości, w baśniowym królestwie toczonym zarazą, w krzywym zwierciadle tu i teraz – ścierają się ludzkie namiętności. Każdy pragnie spełnić swoją powinność. Nikt nie chce być samotny. Każdego czeka ból.

Ryszard Koziołek napisał o niej „Retrofuturystyczna powieść, wyzwalająca od wstydu, strachu, niechęci”.

 

 

 

 

 

 

Łukasz Orbitowski „Exodus”

Wyobraź sobie, że w jednej chwili porzucasz wszystko: rodzinę, pracę, przyjaciół, dom i kredyt. Nic nie potrafisz. Nic nie wiesz, poza jednym – musisz uciekać przed siebie. Przed Tobą wielokulturowy Berlin, obozy przesiedleńcze w Słowenii, gangi w Lublanie i wyspa grecka ze swoim spokojem i straszną tajemnicą.

Orbitowski, zdobywca Paszportu Polityki za „Inną duszę”, w „Exodusie pokazuje niesamowity kunszt literacki oraz zmysł reporterski.

 

 

 

 

 

Marcin Wicha „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”

To nie jest książka tej jesieni, ale przed chwilą została nominowana do tegorocznych Paszportów Polityki. Wicha, czyli pisarz, który jest też grafikiem i projektuje okładki książek i czasopism, napisał esej osobisty. Opowiada w nim o matce, śmierci i porządkowaniu rzeczy. Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

 

 

Zadie Smith „Swing Time”

Żywiołowa powieść autorki bestsellerów "Białe zęby" i "O pięknie".

Dwie przyjaciółki marzą o karierze tancerek, choć tylko jedna z nich – Tracey – ma prawdziwy talent. Drugą pasjonuje rytm, zachwycają ciemnoskóre ciała i czarna muzyka, fascynuje prawdziwa wolność. Skomplikowana, napędzana rywalizacją przyjaźń niespodziewanie się kończy. Dziewczyny nigdy już nie będą ze sobą blisko, ale też nigdy o sobie nie zapomną.

Po latach Tracey udaje się spełnić marzenie z dzieciństwa, ale boryka się z dorosłym życiem, podczas gdy jej przyjaciółka, jako asystentka słynnej gwiazdy, wkracza w świat blichtru i sukcesu. W podróży między Londynem, Nowym Jorkiem i zachodnią Afryką odkrywa, że życie to nieustanny taniec, którego rytm dyktują zmieniające się czasy.

Wibrującą muzyką, roztańczoną powieść o przyjaźni, pasji i poszukiwaniu korzeni nazwano najlepszą książką Zadie Smith.

 

Anna Kamińska „Białowieża szeptem”

Kamińska napisała wcześniej biografię Wandy Rutkiewicz i Simony Kossak. Teraz na warszat wzięła Puszczę Białowieską. Tak powstała biografia jedynego takiego miejsca na Ziemi. Szeptem o najgłośniejszym lesie w Europie.

„Puszcza ginie!” – alarmował w 1922 roku młody reporter Józef Mackiewicz, obserwując niszczycielską działalność kornika i masowy wyrąb lasu. Niemal pięćdziesiąt lat później w Puszczy Białowieskiej pojawiła się Simona Kossak, córka słynnego malarza, która pragnąc wolności, osiadła w pobliskiej leśniczówce.

Na początku XXI wieku śladami ostatniej Kossakówny do Białowieży zawitała z kolei młoda pisarka, Anna Kamińska.

Czytaj więcej