Czytasz: Zielone membrany ochronią mieszkańców przed smrodem?

Zielone membrany ochronią mieszkańców przed smrodem?

Armatki antyodorowe nie pomogły. Miasto Katowice ma nowy pomysł na walkę z uciążliwym smrodem.

Były już kontrole, patrole interwencyjne oraz szukanie technicznych rozwiązań problemu Burowca i Dąbrówki Małej. W powietrzu wciąż czuć odrzucającą woń. Teraz Katowice wchodzą w kolejny etap walki z uciążliwościami odorowymi. Pomóc mają zielone membrany o powierzchni większej niż boisko piłkarskie i hermetyzacja procesów w nowej hali.

Już nie tylko armatki antyodorowe, ale także dodatkowe, specjalne membrany izolacyjne i szereg preparatów wykorzystywanych jest na różnych etapach procesu technologicznego – Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zgodnie z deklaracjami realizuje działania mające ograniczyć oddziaływanie na otoczenie zakładu przy ulicy Milowickiej w Katowicach.

– Poza zastosowaniem od września ubiegłego roku armatek antyodorowych wdrożyliśmy także  stosowanie - na różnych etapach procesu przeróbki odpadów - szeregu dodatkowych preparatów neutralizacyjnych. Regularnie korzystamy także z nowej myjki, wykorzystującej specjalny środek czyszczący, a wszystkie istotne elementy procesu, odbywające się na zewnątrz, są drobiazgowo monitorowane – mówi Andrzej Malara, prezes MPGK w Katowicach. – Zdecydowanie najważniejszą zmianą jest szczelne przykrycie tzw. stabilizatu, będącego efektem całego procesu mechaniczno-biologicznego, specjalnymi membranami izolującymi. Ich łączna powierzchnia jest większa, niż powierzchnia boiska piłkarskiego na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Takie działanie to realizacja najnowszych, ubiegłorocznych instrukcji Komisji Europejskiej, dotyczących postępowania w takich sytuacjach, jak nasza – dodaje.

Pod koniec czerwca ubiegłego roku MPGK wprowadził do technologii przetwarzania specjalny środek neutralizujący zapachy – STABIOCOMPLEX, który zmniejszył uciążliwości odorowe w procesie kompostowania i stabilizacji. Dodatkowo w dni robocze, dwa razy dziennie, dokonywane są opryski wszystkich miejsc będących potencjalnym źródłem nieprzyjemnych zapachów. Z kolei w hali prowadzenia intensywnego procesu kompostowania zainstalowano urządzenie do mycia posadzki wraz z preparatem neutralizującym nieprzyjemne zapachy w ściekach z mycia.

Ponadto od grudnia w hali przyjęć odpadów zmieszanych uruchomiono instalację antyodorową o wartości 125 tys. zł, składająca się z dwóch agregatów zraszających odpady i zmniejszających stopień zapylenia oraz ewentualne odory.

MPGK prowadzi także działania związane z budową nowej hali, do której w przyszłości zostanie przeniesiony wspomniany stabilizat. Aktualnie opracowywane są szczegółowe założenia technologiczne nowego obiektu i zbierane są dane potrzebne do złożenia wniosku o wydanie decyzji środowiskowej. Zadanie jest o tyle skomplikowane, że w naszym kraju nie zastosowano jeszcze takiego rozwiązania.

– Podejmujemy wszelkie możliwe działania, by redukować uciążliwości zapachowe. Tylko w zeszłym roku na ten cel przeznaczyliśmy około 2 mln zł. Cały czas będziemy wnikliwie monitorować całą sytuację. Należy pamiętać, że w okolicy są również inne podmioty, które są źródłem uciążliwości odorowych – co potwierdzają sami mieszkańcy, którzy wyraźnie wskazują, że sytuacja  pogorszyła się w ostatnich 12 miesiącach, a analiza procesów realizowanych w zakładzie MPGK wskazuje, że w tym czasie nie zaszły tam żadne zmiany, które mogłyby się przełożyć na wzrost uciążliwości. To może oznaczać, że w międzyczasie pojawiło się dodatkowe źródło problemu – mówi Robert Potucha, wiceprezes MPGK w Katowicach.

Z dokumentów WIOŚ wynika, że na obszarze czterech miast, na którym wskazywane jest występowanie odoru, funkcjonują co najmniej dwie inne kompostownie. Miasto Katowice wspólnie z Czeladzią, Sosnowcem i Siemianowicami Śląskimi zawarło w październiku ubiegłego roku porozumienia w zakresie dokonania gruntowego, kompleksowego przeglądu wszystkich potencjalnych źródeł uciążliwości na swoich terenach.

Czytaj więcej