Czytasz: Bądźmy dobrej myśli!
"Niech pan się nie poddaje", " Zdrowiej! Na inną opcje nie masz pozwolenia!", "Czekamy na Ciebie"... apelują fani Zbigniewa Wodeckiego.

Mistrz skrzypiec we wtorek trafił do szpitala. Jak informował Mariusz Nowicki, menedżer artysty, Wodecki doznał udaru i jest hospitalizowany. - Jedynie tyle mogę powiedzieć, nic więcej nie wiemy, sami oczekujemy na informacje – komentował w czwartek rano Nowicki.  Od tego momentu nikt z środowiska wokalisty nie udziela oficjalnych informacji. 

Najprawdopodoniej 67- letni kompozytor doznał udaru w wyniku komplikacji po operacji wszczepienia bajpasów. Nikt z otoczenia artysty tego nie potwierdził. Pojawiają się jedynie pojedyńcze informacje od anonimowych informatorów. 

- Artysta jest przytomny, a lekarze są dobrej myśli. Zbigniew Wodecki był w naprawdę ciężkim stanie, ale całe szczęście jest już z nim zdecydowanie lepiej - mówi informator portalu viva.pl.

Wodecki ma Wsparcie 

Od pierwszych chwil fani dodają otuchy, komentują i udostępniają piosenki Wodeckiego.

Na swoich profilach o kompozytorze wspominają też znani, m.in.: Edyta Górniak. Wszyscy wierzą, że będzie dobrze. To chwilowa przerwa... 

Same dobre słowa płyną z całego świata. Fani proszą o zwolnienie tempa i wszystko będzie dobrze. Tak jak w słowach piosenki Zbigniewa Wodeckiego i MITCH & MITCH z ostatniego albumu. 

Album wydany w 2015 r. wywołał ogromne zainteresowanie. Już pół roku od premiery płyta uzyskała status Złotej. W kilka miesięcy sprzedała się w Polsce w nakładzie 15 tys. egzemplarzy. 

- Zrealizował kolejny projekt, efektem czego jest płyta +1976: A Space Odyssey+. Marzy także o lansowaniu młodych, zdolnych ludzi, których kreowałby na prawdziwe gwiazdy – czytamy na stronie artysty.

Musimy poczekać

Wszystkie koncerty, które miały się odbyć w najbliższym czasie zostły odwołane. Wśród anulowanych występów znalazł się również ten z Rudy Śląskiej. Zbigniew Wodecki miał wystąpić tam 26 maja br. z okazji Dnia Matki.

- Z przykrością informujemy, ze koncert Pana Zbigniewa Wodeckiego, został odwołany z przyczyn niezależnych od naszego Centrum Kultury - czytamy na stronie Miejskie Centrum Kultury im. Henryka Bisty. 

W zamian na scenie pojawi się Halina Frąckowiak. Bilety (rezerwacje) dokonane na występ Zbigniewa Wodeckiego są wciąż ważne i pozwalają na udział w koncercie Frąckowiak. - Jeżeli zapłaciła Pani za bilet lecz nie jest Pan/Pani zainteresowana/wany koncertem Pani Frąckowiak to zwrócimy pieniądze (Jeżeli opłaciła Pani/Pan przelewem, to zwrot pieniędzy nastąpi na Pani konto bankowe, jeżeli kupowała Pan /Pani bilet w kasie to zwrot może nastąpić jedynie w kasie biletowej MCK - informuje Centrum Kultury. Aby uzyskać zwrot pieniędzy za bilet trzeba okazać paragon zakupu. 

Ostatni raz Wodecki w Katowicach występował podczas sylwestrowej nocy. W rozmowie z nami mówił, że w połowie jestem Ślązakiem. 

- Ja zaczynałem śpiewać w Katowicach, w radiu na Ligonia. Moja siostra, która tu mieszka, była solistką operetki krakowskiej i gliwickiej. Mój ojciec zaraz po wojnie założył tu pierwszą orkiestrę. Później pojechali do Krakowa i tam założyli orkiestrę symfoniczną, w której i ja grałem. Także z Katowic wszystko przyszło. No i w połowie jestem Ślązakiem. Ślązacy są rewelacyjni - wspominał.

Czytaj więcej