Czytasz: Zandberg: Prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa ws. “afery lekowej”

Zandberg: Prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa ws. “afery lekowej”

- Jest oczywiste, że to, co się wydarzyło przy okazji ustalania cen leków jest co najmniej zastanawiające - mówi Adrian Zandberg.

"Afera" dotyczy niektórych preparatów medycznych, które funkcjonują na rynku w ramach wyłączności rynkowej. Poprzez wyłączność rynkową rozumiemy okres, który musi upłynąć od wydania pierwszego zezwolenia na dopuszczenie do obrotu referencyjnego produktu do czasu wprowadzenia na rynek jego zamiennika.

- Wczoraj otrzymaliśmy pismo od prokuratury, w którym stwierdza, że odmawia ona wszczęcia śledztwa ws. “afery lekowej”. (...) Uważamy, że należy zająć się sprawą refundacji leków oraz tym, jakie leki trafiają na tę listę refundacyjną, oraz w jaki sposób odbywa się sztuczne podwyższanie cen, chwilę przed tym, jak skończy im się wyłączność rynkowa. Wyłączność rynkowa powoduje spadek ceny o 25%, tymczasem Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że chwilę przed tym, gdy następuje okres wygaszenia wyłączności rynkowej, cena niektórych leków zostaje sztucznie podniesiona, by w efekcie końcowym cena była na podobnym poziomie, jak wcześniej - mówiła Marcelina Zawisza z Zarządu Partii Razem.

Przedstawicielka Partii Razem wskazuje, że służby odpowiedzialne za walkę z korupcją nie były zainteresowane tą sprawą:

- Nie wiadomo, czy w Departamencie Leków Ministerstwa Zdrowia nie dochodzi do korupcji, do niedopełnienia obowiązków służbowych. Dokładnie z tymi pytaniami zgłosiliśmy się do CBA i prokuratury. CBA zarzuca urzędniczce, która zadawała pytania w tym zakresie, że rzetelnie wykonuje swoją pracę, co było powodem jej zwolnienia. CBA zarzucało jej, że jest jedną z osób, która dąży do tego, aby cena leków była w Polsce jak najniższa. Została zwolniona, ponieważ zadawała zbyt dużo pytań - opowiada Zawisza.

Zawisza domaga się, aby urzędniczka miała możliwość wystąpienia przed Komisją Zdrowia. Partia wystosowała w tej sprawie list do przewodniczącego Komisji Zdrowia Bartosza Arłukowicza.

- CBA, które powinno dopilnować, czy w tej sprawie nie dochodzi do podejrzenia o korupcję informuje, że wszystko jest w porządku, ponieważ koszty podniesionych cen leków spadną na pacjentów. Prokuratura odmawia wszczęcia czynności w oparciu o opinię ministerstwa, choć jest oczywiste, że to, co się wydarzyło przy okazji ustalania cen leków jest co najmniej zastanawiające - podsumowuje Adrian Zandberg.

Preparaty medyczne, o których mowa, to przede wszystkim Xarelto i Pradaxa. Są to nowe leki przeciwzakrzepowe. Ich zastosowanie to profilaktyka powikłań zatorowo-zakrzepowych. Miesięczna kuracja Xarelto to koszt 398 zł, a za pomocą Pradaxy - 217 zł. Są to ceny urzędowe, pełnopłatne, natomiast niektóre sieci aptek oferują niższe ceny za te preparaty.