News

Żądała pomocy, bo... ugryzł ją komar

Policjanci z komisariatu I w Częstochowie zatrzymali kobietę, która podczas interwencji była agresywna. Przyczyna była zaskakujaca


Policjanci z komisariatu I w Częstochowie zatrzymali kobietę, która podczas interwencji była agresywna, nie chciała podporządkować się wydawanym jej poleceniom, a także znieważyła funkcjonariuszy i ratowniczkę medyczną. Zgłaszająca żądała pomocy, ponieważ ugryzł ją... komar.

Jak się okazało, jej życiu i zdrowiu nie zagrażało z tego powodu żadne niebezpieczeństwo. Badanie alkomatem wykazało natomiast w jej organizmie blisko 3 promile alkoholu.

 


Jak ustalili śledczy, 40-letnia kobieta wezwała pomoc medyczną przez telefon. Kiedy pogotowie przyjechało na miejsce, okazało się, że zgłaszająca żąda pomocy w związku z ugryzieniem jej w rękę przez komara. Ratownicy nie stwierdzili jednak żadnego zagrożenia jej życia czy zdrowia związanego z ukąszeniem owada i uznali, że wezwanie ich w takim przypadku było bezzasadne.

Kobieta obrzuciła wtedy interweniującą ratowniczkę wulgaryzmami i groziła jej pozbawieniem życia. Podobnie zachowała się wobec przybyłych na miejsce mundurowych. Z każdą chwilą agresja kobiety wobec stróżów prawa była coraz większa. 40-latka nie chciała podporządkować się wydawanym jej poleceniom, dlatego też została obezwładniona i zakuta w kajdanki.

Po wytrzeźwieniu w policyjnej celi usłyszała zarzuty znieważenia policjantów i ratowniczki medycznej oraz gróźb karalnych kierowanych pod adresem przedstawicielki służby zdrowia. Teraz o dalszym losie podejrzanej zadecyduje prokurator i sąd.

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Video