News

Z komórką na policjanta. Czy możemy włączyć „on”?

Nagrywali moment zatrzymywania Igora Stachowiaka. I zostali za to zakuci w kajdanki. Czy wyciągając komórki złamali prawo?

Niuansami tragicznej śmierci Igora Stachowiaka od kilku dni żyje cała Polska. Przypomnijmy; 25-latek został zatrzymany 15 maja na wrocławskim rynku. Powód? Policja poszukiwała młodego mężczyzny, który wcześniej - zakuty w kajdanki - zbiegł zatrzymującym go dzielnicowym. Stachowiak był do niego podobny.

Ściągnęli na siebie spojrzenia

Początkowo zachowywał się spokojnie. W momencie, gdy policja zakuła go w kajdanki, Stachowiak zaczął stawiać opór. W efekcie mężczyznę do radiowozu wciągało aż czterech mundurowych. Dziś, po rewelacjach ujawnionych przez „Superwizjer” wiadomo już, że chwilę wcześniej 25-latka potraktowano paralizatorem.

Interwencja na środku wrocławskiego rynku przykuła spojrzenia przechodniów. Niektórzy wyciągnęli komórki.

Widzieli przemoc. Włączyli nagrywanie 

„Przestań go kur... dusić” - rzuca w pewnym momencie do policjanta jeden z filmujących interwencję we Wrocławiu. Dla przypadkowych gapiów sytuacja musi wyglądać groźnie. Groźnie dla Stachowiaka, bo inaczej nasuwa się pytanie: po co przypadkowa osoba nagrywać miałaby to, jak nieznajomego traktują funkcjonariusze policji?

Tragiczne sceny w komisariacie

„Reporterzy” ponieśli zresztą odpowiedzialność. Jak relacjonują w wywiadzie dla TVN (ich słowa potwierdza zapis z miejskiego monitoringu) po zatrzymaniu Stachowiaka, policja miała zacząć ścigać ich. Obu – bez podania przyczyny – skuwa kajdankami i zabiera na komisariat. Tu dzieją się rzeczy niewyobrażalne. Stachowiak rażony jeszcze dwa razy paralizatorem, umiera. „Reporterzy” twierdzą, że są policja pobiła także innych zatrzymanych tego dnia mężczyzn. Sami muszą gęsto tłumaczyć się z faktu nagrywania policyjnej interwencji komórką.

Zacieranie dowodów?

- To przekroczenie uprawnień – nazywa rzeczy po imieniu Józef Kogut, były policjant i założyciel siemianowickiego Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw. Nazywa delikatnie, bo internauci mówią wprost o zacieraniu przez policję dowodów. Oburzają się, że mundurowi tak ostro potraktowali nagrywających całe zdarzenie. No właśnie, czy mogli nagrywać? - Oczywiście - zaznacza Kogut. Tłumaczy, że umundurowany policjant (w przeciwieństwie do takiego w cywilu) jest osobą publiczną, a co za tym idzie – nie dość, że możemy go filmować, to nie musimy nawet pytać o zgodę.

Nagrywanie tak, upublicznianie już nie

W podobnych słowach wypowiada się Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów. - Możemy wyciągnąć komórkę w każdym momencie policyjnej interwencji, bez konieczności pytania o pozwolenie – mówi. Dodaje jednak, że inaczej wygląda kwestia upublicznienia wykonanego nagrania. - Mieliśmy sytuacje, gdy ktoś montował film, dodawał różne, nierzadko ośmieszające dla konkretnych funkcjonariuszy rzeczy – przyznaje Jankowski.

- Zabronione jest rozpowszechnianie takiego nagrania – mówi jasno Beata Bieniek-Wiera, adwokat z katowickiej kancelarii „Żyglicka i Wspólnicy”.

Nagranie jako dowód w sprawie

I choć przykład „reporterów” sprawy Igora Stachowiaka pokazuje, że wyciągnięcie komórki w obecności policjanta nie zawsze kończy się dobrze, Józef Kogut radzi, by nie obawiać włączenia przycisku „on”. - Sam nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, by funkcjonariusz z naszego województwa miał jakieś obiekcje, a samo nagranie nie dość, że dyscyplinuje wszystkich – zarówno osobę zatrzymaną, jak i zatrzymującą – to jeszcze może być dowodem w ewentualnej sprawie sądowej czy postępowaniu sprawdzającym – mówi. Jego słowa potwierdza też mecenas Bieniek-Wiera. - Jest to tzw. dowód prywatny i nie powinno być co do tego wątpliwości na gruncie nowelizacji ustawy kodeks postępowania karego, która miała miejsce1 lipca 2015 roku – podaje pani adwokat.

- Miejmy nadzieję, że nagrania przechodniów z wrocławskiego rynku pomogą w odkryciu prawdy w sprawie Stachowiaka. Wyjaśniający winni są to innym policjantów, rodzinie, a przede wszystkim społeczeństwu – uważa Rafał Jankowski.

W obronie wrocławskich „reporterów” stanął już Rzecznik Praw Obywatelskich.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC