Czytasz: Z Katowic do Grecji. Wystartował nietypowy rajd "złomów" [WIDEO, ZDJĘCIA]

Z Katowic do Grecji. Wystartował nietypowy rajd "złomów" [WIDEO, ZDJĘCIA]

Największy zmotoryzowany rajd charytatywny na świecie liczy w tym roku 835 aut i 6 krajów – ruszyła 12. edycja Złombol.

Złombol to akcja, która niezmiennie od 2007 roku skupia wszystkich fanów motoryzacji i dalekich podróży. Co roku rajd wyrusza do innego celu, uczestnicy poznają nowe zakątki świata, dzięki czemu wyprawą z roku na rok interesuje się coraz więcej osób - 12 edycja cieszy się aż 60% większym zainteresowaniem od poprzedniego rajdu. Tym razem organizatorzy Złombol postanowili zabrać uczestników do malowniczej Grecji.

Uczestnikami rajdu są ludzie, którzy uwielbiają podróże z lekką nutą rywalizacji. Jest wśród nich młodzież, tuż po liceum, ale są nimi także ci, którzy z radością powtórnie wsiadają do dużych fiatów, trabantów i syrenek. Złombol to wyjątkowy rajd. Wydarzenie, dzięki któremu „złomy”, czyli samochody komunistycznej koncepcji lub produkcji, mogą przeżyć swoje drugie życie. Jest to również akcja, dzięki której uczestnicy mogą pomóc dzieciom z domów dziecka z województwa śląskiego i opolskiego.

To właśnie z myślą o nich rozpoczyna się każdy rajd.

– Wszystkie drużyny muszą zebrać minimum 1500 złotych, które w całości jest przekazywane na cele charytatywne – mówi Martyna Kinderman-Tetzlaff organizator Złombol. – Od dwunastu lat jeździmy z rajdem w różne zakątki świata. Ta edycja jest dla nas wyjątkowa pod wieloma względami. Pobiliśmy już rekord zgłoszonych ekip, a zapowiada się na przekroczenie zebranej w zeszłym roku kwoty 1 128 457 złotych. Te liczby przerosły nasze wszelkie oczekiwania. Zapraszamy wszystkich do wspólnego kibicowania na stracie, już 01 września pod Spodkiem w Katowicach – dodaje.

Zgłoszone drużyny muszą opłacić wpisowe, pokryć koszty swojej podróży oraz pozyskać darczyńców, którzy wspomogą ich kwotą minimum 1500 zł. Całość zebranych w ten sposób pieniędzy przeznaczana jest na cele charytatywne. Organizatorzy nie pobierają wynagrodzenia.

Przez 12 lat wspólnych podróży obierane były różne cele: Loch Ness, Azja, Afryka czy Polar Circle.

Półwysep Chalcydycki to przepiękne zatoki, lasy sosnowe, gaje oliwne, niezwykłe przysmaki kuchni Greckiej oraz duża ilość historii i legend. Sama meta to wisienka na torcie. Złombol to również trasa! Z Katowic w kierunku południowym przez Czechy, Słowację Węgry, Serbie, Macedonię do Grecji aż na środkowy cypel półwyspu Chalcydyckiego zwanym Sithonia, który według legendy razem z cyplami Kassandra i Athos układają się w trójzębie Posejdona. Taki trójząb na pewno przyda się do ewentualnych napraw „złomów”, a uczestnicy uznają co za amulet szczęścia. Mimo planów po drodze i tak wszystkie założenia się rewidują, zmieniają o 180 stopni lub okazują całkowicie nierealne. Bo to jest przygoda, to jest Złombol i tego nie da się zaplanować. W tym roku ciężko zdecydować uczestnikom którędy pojechać bo jest tyle ciekawych propozycji że trzeba było by przejechać ten odcinek 4 razy.

W charytatywnym rajdzie z Katowic do Chalkidiki wyruszy 835 aut. Aż tyle drużyn pomoże spełnić marzenia dzieci z domów dziecka z całego Śląska i Opola.

Złombol 2018 ruszył dziś spod katowickiego Spodka o godzinie 12:00.