News

Wojna na sowieckie pomniki. Sprawdzą, czy kryją ludzkie szczątki

Prezydent Duda kazał je usunąć. Dąbrowskie władze miasta się jednak zastanawiają. - Pomniki komunistyczne to część historii - uważają. I zamiast wzywać ekipę rozbiórkową, oddają je w ręce archeologów.

O dekomunizacji ulic mówi cała Polska. O konieczności wyburzenia pomników – pamiątek po minionym systemie - do tej pory było dość cicho. Do momentu oświadczenia jakie wysłało do nas rosyjskie MSZ.

W jego myśl polskim władzom pogrodziła rosyjska ambasada. Na swojej stronie internetowej napisała wprost: Rosja jest oburzona na prezydenta Andrzeja Dudę za podpisanie 22 czerwca 2017 roku zmian w ustawie o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Jak donosi magazyn Newsweek, ambasada grozi również nieokreślonymi jeszcze konsekwencjami.

Kto w regionie słynie z pomników minionej epoki?

Polskie władze z decyzji nie zamierzają się jednak wycofywać. Skutek? Wiele miast będzie miało teraz problem. Sowieckich pomników u nas nie brakuje. Sporo ich m.in. w Dąbrowie Górniczej. Na osiedlu przy ul. Cedlera jest tzw. czerwona gwiazda. Pomniki są też w Strzemieszycach, Łośniu i Trzebiesławicach. W tym m.in. upamiętniające żołnierzy Armii Krajowej przy ul. Majewskiego i przy Al. Zagłębia Dąbrowskiego. W Strzemieszycach Małych zobaczyć można monument wzniesiony dla uczczenia żołnierzy z 4 korpusu pomocniczego 59 i 60 armii I Frontu Ukraińskiego.

fot: http://grzegorzjaszczura.pl, pomnik pamięci żołnierzy Armii Czerwonej w Strzemieszycach Wielkich

Trafią w ręce archeologów. Będą szukali szczątków

- Doliczyliśmy się dziewięciu pomników – mówi Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy dąbrowskiego magistratu. Dodaje, że ich lista – zgodnie z wymogiem - została przesłana już do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Jednocześnie w oparciu o sugestie Muzeum Miejskiego „Sztygarka” zaproponowaliśmy, aby w rejonie 8 z 9 wskazanych pomników, przeprowadzić prace archeologiczne – mówi dąbrowski rzecznik. Po co? Władza Dąbrowy chcą sprawdzić czy w tych miejscach nie znajdują się szczątki ludzkie.

Miasto jest przeciw. „To wymazywanie historii”

Matylewicz zaznacza, że zgodnie z wytycznymi wojewody miasto ma rok na usunięcie sowieckich pomników. Wtedy kwoty wydane na ich rozbiórkę, zostaną nam zwrócone. Jeśli nie zdążymy, miasto będzie musiało zapłacić z własnej puli – mówi rzecznik.

Nie ukrywa jednak, że magistratowi wcale nie zależy na pozbyciu się pomników. - Prowadząc politykę historyczną staramy się pamiętać o skomplikowanych dziejach Dąbrowy Górniczej i całego Zagłębia Dąbrowskiego – zaznacza i dodaje: - Podczas transformacji ustrojowej w wielu miejscach w Polsce, w tym również w naszym mieście, podejmowano już inicjatywy mające na celu usuwanie pomników będących świadectwem minionej epoki. W naszej ocenie nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ wiele z pomników może by dzisiaj doskonałym pretekstem do zainteresowania kolejnych pokoleń trudną i często burzliwą historią miasta – dodaje dąbrowski rzecznik.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres