Czytasz: Minister Bańka: "Musimy się na Śląsku nauczyć królowej sportu"

Minister Bańka: "Musimy się na Śląsku nauczyć królowej sportu"

02:28
Przed Śląskim wielki sprawdzian. Czy narodowy stadion lekkoatletyczny zapełni się kibicami?

Przed Stadionem Śląskim świetlana przyszłość. Po latach niebytu może napisać swoją nową historię. Ministerstwo Sportu będzie ubiegać się o organizację mistrzostw Europy, a w dalszej perspektywie także świata. W czym? W lekkoatletyce. Infrastruktura jest gotowa. Jest przychylność wszystkich instytucji. Tylko czy Ślązacy pokochają królową sportu? Czy nowy Stadion Śląski będzie tym dla lekkoatletów tym, czym dla siatkarzy jest katowicki Spodek? Czy pozostanie w cieniu wspaniałej historii kotła czarownic?

- To jest też test dla nas wszystkich. My się królowej sportu - lekkoatletyki - będziemy musieli nauczyć tutaj na Śląsku - mówi minister Witold Bańka. Chciałbym, żeby na Stadionie Śląskim było sporo kibiców. Naszym zadaniem jest, żeby zachęcać. To jest praca na długie miesiące i lata. To jest nasz narodowy stadion lekkoatletyczny. Musimy robić wszystko, żeby było jak największe zainteresowanie królową sportu. Jak będzie? Zobaczymy. Będziemy mądrzejsi i po Kusocińskim, i po memoriale Kamili Skolimowskiej - dodaje minister.

Pierwszy test już w piątek. Do Chorzowa zjadą sportowcy z Polski i zagranicy. Pod koniec wakacji stadion ponownie zapełni się lekkoatletami. 22 sierpnia odbędzie się tu memoriał Kamili Skolimowskiej. To na początek.

- To są dwa takie kroki, żeby starać się o organizację innych ważnych międzynarodowych imprez. Nie jest żadną tajemnicą, że będziemy walczyć i o mistrzostwa Europy, i - może w dalszej perspektywie - mistrzostwa świata. Podstawą jest właśnie zorganizowanie mitingów. Też rozeznanie tematu, jakie królowa sportu wzbudza zainteresowanie wśród Ślązaków - przyznaje Witold Bańka.

Ministerstwo sportu niemałe środki inwestuje właśnie w infrastrukturę lekkoatletyczną na Śląsku. Priorytetem są obiekty mogące stać się areną ważnych zawodów i imprez sportowych rangi ogólnopolskiej, europejskiej czy światowej. Ministerstwo we współpracy z miastem Katowice wybuduje halę lekkoatletyczną AWF wartą ponad 50 mln zł. W planach jest też budowa pełnowymiarowego stadionu lekkoatletycznego. Te inwestycje to silne zaplecze dla Stadionu Śląskiego.

- Przy organizacji dużych imprez międzynarodowych tego rodzaju obiekty będące blisko, na pewno są takim czynnikiem sprzyjającym. Lekkoatletyka jest naszą najbardziej medalodajną dyscypliną. Myślę, że to nie jest żadne odkrycie, tylko element realizacji konsekwentnej strategii, że tych obiektów powinno jak najwięcej powstawać, bo służą dzieciom, młodzieży i sportowcom wyczynowym - mówi minister.

Stadion Śląski został kotłem czarownic dzięki piłce nożnej. Futbol ściągał kibiców na chorzowską arenę. To piłkarze wzbudzali największe emocje. Emocje i zainteresowanie, którego lekkoatleci mogą tylko pozazdrościć.

- Istnieje taka pokusa w wielu sportowcach narzekania na to, że piłkarze mają lepiej - przyznaje Bańka. - Piłka nożna była, jest i będzie dyscypliną sportu numer jeden. Nie ma co z tym polemizować. Królowa sportu jest fundamentem do uprawiania wielu innych dyscyplin. To nie stoi w sprzeczności. Ja uprawiałem lekkoatletykę, a zaczynałem od piłki nożnej. Naszym zadaniem jest wspieranie wielu dyscyplin sportu, w tym i lekkoatletyki, i piłki nożnej - podsumowuje minister.

Czytaj więcej