News

Wielki przekop pod torami. Problemy znikną?

Dąbrowską dzielnicę podzieliło torowisko. By dostać się na drugą stronę mieszkańcy korzystają z kładki nad torami. - Ale są z nią same kłopoty – żalą się. Koleje postanowiły wreszcie temu zaradzić.

Ząbkowice „A” i Ząbkowice „B”. Jedna dzielnica, ale strony dwie. Wszystko przez torowisko, które przebiega przez sam środek. Co łączy obie części miasta? Kładka kolejowa. Korzystają z niej nie tylko pasażerowie, ale wszyscy chcący dostać się z jednej części na drugą. - Łatwo nie jest – mówi 72-letnia pani Elżbieta, mieszkanka Ząbkowic „A”, części położonej po stronie kościoła. - Kładka jest wysoka, a nogi schorowane – narzeka kobieta.

Z Rowerem na plecach

Pod kładkę na rowerze podjeżdża starszy pan. W koszyku ma siatkę pełną zakupów. Bierze rower pod pachę i głośno dysząc zaczyna się wspinać. Zatrzymuję go po drugiej stronie kładki. - Pewnie się pan zmęczył? - pytam. - Skróty kosztują. Inaczej musiałbym nadrobić kilometrów – mówi wycierając sobie twarz. - Teraz to i tak jest lepiej – pokazuje na metalowe elementy kładki. - Przed remontem było tu ślisko jak diabli. Teraz zrobili podkładki – mówi dąbrowian.

Remont to za mało

Kładka modernizację wartą niemal pół miliona złotych przeszła kilka lat temu. Koleje zlikwidowały wówczas zejście na pierwszy teren, wymieniły przeżarte rdzą elementy konstrukcji. Na schodach pojawiły się antypoślizgowe nakładki. Ale kładka jako kładka pozostała. - Z wózkiem albo rowerem jest problem. Remont to za mało, w centrum Dąbrowy Górniczej też była kładka to ją w końcu rozebrali. I dobrze, bo po jakichś relikt przeszłości. Nikt już kładek nie buduje – podkreśla pan z rowerem.

Koleje i miasto. Inwestycja będzie wspólna

Teraz sytuacja ma się zmienić, bo częstochowski oddział Polskich Linii Kolejowych, odpowiedzialny za infrastrukturę kolejową w Ząbkowicach, zdecydował się już nie ma kolejny remont, ale zupełną modernizację tutejszej stacji. - Koleje przyszły do nas z kilkoma propozycjami na zmiany i pytaniem o podzielenie kosztów inwestycji – mówi Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy magistratu w Dąbrowie Górniczej. Dodaje, że miasto wybrało jeden z wariantów. - Ale to koleje odpowiadają za projekt, kosztorys i procedurę przetargową. Czekamy na konkrety – zaznacza rzecznik.

Rowerowy warunek

- Zamiast kładki będzie przekop pod torami. Powstanie tunel, którym każde bezpiecznie dostanie się na drugą stronę dzielnicy – o wspomnianych konkretach mówią przedstawiciele PLK. Kosztorys jest właśnie w trakcie przygotowywania, ale wiadomo już, że inwestycja zamknie się w kwocie 8 mln zł. - Koszty będą dzielone prawdopodobnie na pół – zapowiada Matylewicz. Zaznacza jednak, że miasto postawiło warunek. Na temat zmian na ząbkowickiej stacji, wypowiedzieć mieli się też rowerzyści. - Nowe, już podziemne przejście urządzone ma być tak, by bez problemu mogli przejechać na drugą stronę dzielnicy – zapowiada dąbrowski rzecznik.

Prace ruszyć mają jeszcze w tym roku. Potrwają około dwa lata, a na czas przekopu pod torami ruch kolejowy będzie tymczasowo wstrzymywany.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Tour de Pologne