News

To ona wymyśliła nam walentynki

05:01

Sprowadziła do Polski walentynki. Dzięki niej całuśne święto zadomowiło się u nas na dobre

Jak Polska długa i szeroka, 14 lutego tylko czerwone serduszka. Świętujecie walentynki? Jeśli tak, poznajcie Ninę Kowalewską-Motlik. To ona  w 1992 roku sprowadziła do Polski to święto, by wypromować założone przez siebie w Polsce wydawnictwo Harlequin Books. Sukces marketingowy tej firmy, odniesiony na polskim rynku, jako jedyny z naszego kraju, opisany został przez Harvard Business School.

- Jako dziecko wyjechałam z rodzicami do Stanów Zjednoczonych i tam pierwszy raz poznałam tradycje walentynek. Było to naprawdę urocze, w klasie wszystkie dzieci musiały napisać karty walentynkowe. Tak naprawdę święto zakochanych jest tam zupełnie inaczej interpretowane niż nam się wydaje, bo można obchodzić walentynki z kim się chce, nawet z mamą, psem, kotem czy króliczkiem. Starszej pani sąsiadce można dać kartę walentynkową. Jest to dzień serdeczności i życzliwości wszystkich dla wszystkich - opowiada Nina Kowalewska-Motlik.

Gdy została prezesem Harlequina, wydającego romanse, zadała sobie pytanie: dlaczego w Polsce nie ma walentynek? I postanowiła to zmienić.

- Szczerze, nie sądziłam, że walentynki mają szanse aż tak się przyjąć, myślałam, że to, co wymyśliłam, będzie tylko jednorazowe - przyznaje Nina Kowalewska-Motlik.

ZANIM DOSZŁO w Polsce DO WALENTYNEK?

- Nazywaliśmy w Harlequinie 14 lutego Dniem Świętego Walentego, czyli Dniem Zakochanych. Wtedy, w 1992 roku, wyprodukowaliśmy za to po raz pierwszy w historii polskiej telewizji dla Programu 2 TVP 7-godzinny blok programów o miłości. Były wywiady uliczne, rozmowy z ówczesnym premierem Janem Krzysztofem Bieleckim o tym, jak poznał żonę, jak się zakochali. Nikt wcześniej u nas politykowi nie zadawał pytań o miłość. Zrobiliśmy teleturniej, znane pary celebryckie odpowiadały na pytania, jak dobrze znają swoją drugą połowę. Prowadził Wojciech Pijanowski. To była wielka produkcja telewizyjna. Dołożyliśmy do niej filmową produkcję Harlequina z Sharon Stone, „Łzy w deszczu”- wspomina NIna Kowalewska-Motlik.

Aż trudno uwierzyć, ale nazwy walentynki wtedy jeszcze w Polsce nie było.

- Pojawiła się później, jeden z telewidzów Programu 2 TVP wygrał konkurs na nazwę naszego dnia zakochanych i tak już zostało. To był konkurs na najbardziej całuśną osobę w Polsce i świecie i na nazwę dnia zakochanych. Po kilku latach walentynki wyparły dzień zakochanych - opowiada Nina Kowalewska-Motlik, na co dzień ekspertka brandingu i marketingu międzynarodowego. Jest właścicielką firm New Communications oraz Sense Dubai. Organizuje gale Superbrands.

 

Kartki na walentynki 2017 - zobacz wzory .pdf:

Czytaj więcej

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC