Relacja

Strażnicy miejscy uratowali młodego dzika

Zwierzę miało zranioną nogę. Błąkało się po terenie ogródków działkowych.

Dzięki spostrzegawczości mieszkanki Katowic i akcji strażników miejskich warchlak trafił do pogotowia leśnego w Mikołowie. Wcześniej błąkał się po terenie ogródków działkowych przy ulicy Koszykowej w Katowicach. Zwierzę miało zranioną nogę. 

- Dzik był przede wszystkim mocno przestraszony, uciekał i próbował schować się w krzakach – relacjonują strażnicy miejscy.

Po kilkudziesięciu minutach zwierzę zostało złapane. Na warchlaka czekał już pracownik schroniska dla zwierząt, który przewiózł go do leśnego pogotowia w Mikołowie.

 

Uratowanie małego dzika to jedna z wielu tego typu akcji prowadzonych przez straż miejską. Doceniają to mieszkańcy Katowic. Strażnicy otrzymują podziękowania choćby to, za uratowanie dwumiesięcznego kotka ze studzienki burzowej. 

 

Sami strażnicy przyznają, że pomaganie zwierzętom nie jest łatwe. Akcje ratunkowe wymagają jasnego myślenia, szybkich decyzji i zdecydowanych działań. Wystarczy telefon, aby funkcjonariusze wyruszyli im na ratunek.

Tylko w tym roku katowiccy strażnicy miejscy interweniowali w sprawie zwierząt 869 razy. 47 interwencji zakończyło się mandatami karnymi dla nieodpowiedzialnych właścicieli. 

Źródło: Straż Miejska Katowice

Czytaj więcej

Napisz do autora a.wietrzyk@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Długi weekend