Czytasz: Co z rekompensatami za węgiel? "Prosimy o wyrozumiałość"

Co z rekompensatami za węgiel? "Prosimy o wyrozumiałość"

Pracownicy SRK codziennie odbierają kilkaset telefonów w punktach obsługi klienta.

Osoby, których wnioski zostały rozpatrzone negatywnie, otrzymują informacje w tej sprawie listownie. Przysługuje im możliwość odwołania do właściwego sądu pracy w terminie 14 dni od momentu odebrania decyzji o odmowie wypłaty rekompensaty.

Jak podała SRK, proces weryfikacji wniosków jest opóźniany m.in. przez brak kontaktu z niektórymi wnioskodawcami. Do ich dyspozycji nadal pozostają trzy punkty obsługi klienta, czynne w dni robocze od 7 do 15. Blisko 60 pracowników spółki próbuje także skontaktować się z wnioskodawcami telefonicznie, a w wyjątkowych przypadkach udają się pod adres wskazany w złożonym wniosku.

- Prosimy o wyrozumiałość. Robimy wszystko co możliwe, by w jak najkrótszym czasie skontaktować się z wnioskodawcami - powiedział PAP prezes SRK Tomasz Cudny.

Pracownicy spółki zwracają uwagę, że części wnioskodawców nie ma pod podanym numerem telefonu lub adresy we wnioskach są błędne. Ilość aktualnie weryfikowanych wniosków wydłuża proces sprawdzania pozostałych. Codziennie pracownicy SRK odbierają też kilkaset telefonów w punktach obsługi klienta.

SRK deklarowała wcześniej, że zasadnicza część prac przy weryfikacji wniosków o 10-tysięczną rekompensatę z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla powinna zakończyć się do końca lutego.

Na Spółkę Restrukturyzacji Kopalń przypadła największa część rekompensat, wypłacanych na podstawie ubiegłorocznej ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla. W sumie wypłacono już blisko 200 tys. 10-tysięcznych rekompensat, a dalsze wnioski są w trakcie weryfikacji.

Przyjęta w październiku ub. roku Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla przyznała 10-tysięczne rekompensatyemerytom i rencistom górniczym, którym odebrano deputaty węglowe, a także wdowom i sierotom po nich. Nie objęła jednak tych wdów i sierot, które pobierają renty rodzinne nie po emerytach czy rencistach, ale po zmarłych pracownikach kopalń, w tym ofiarach wypadków górniczych. Rekompensat nie dostali także ci obecni emeryci i renciści, którzy utracili prawo do deputatu jeszcze jako czynni pracownicy. Możliwość przyznania rekompensat także tym grupom ma być jeszcze analizowana. (PAP)

Czytaj więcej